Zabawki do piasku

Przyszła wiosna, słonko zaczęło częściej wychodzić zza chmur, a dni zaczęły robić się dłuższe i cieplejsze. Stęsknieni ciepła i promieni słońca automatycznie zaczęliśmy więcej czasu spędzać na dworze. Mi wystarczy już samo siedzenie w ogrodzie lub bujanie na huśtawce, ale wiadomo dzieci taka bezczynność nie zadowoli, ale zabawa w piasku i owszem. Żeby zabawa trwała dłużej, najlepiej tak długo abym mogła w spokoju wypić ciepłą kawę, trzeba piaskownicę wyposażyć w fajne zabawki. W przypadku moich synów fajne zabawki to takie, które dają możliwości wielu kreatywnych, nie do końca standardowych zastosowań – musicie ich zrozumieć, oni tradycyjnych babek postawili w swoim życiu już kilkaset i takie zabawy to już dla nich NUUUDA! Dlatego w tym sezonie postawiłam na zabawki firmy Quut, które to wyróżniają się nietypowym wyglądem oraz wielozadaniowością.

I tak w naszej przydomowej piaskownicy znalazła się wyglądająca trochę kosmicznie łopatka Triplet. W ramach ścisłości jest to łopatka, grabki, sitko oraz lejek w jednym! I wszystkie te funkcje są przez chłopców wykorzystywane, a nawet więcej, bo Triplet służy im także jako cel do gry w Ringo.

Bardzo, bardzo fajną zabawką okazał się zestaw foremek Alto do budowania wieży z piasku! Moi synowie są nimi zachwyceni, bo wychodzą dzięki tym formom wychodzą idealne, trzypiętrowe wierze o budowie których marzyli tyle lat. Super zabawka!

A tak wygląda gotowa wieża. Zjeżdżając niżej znajdziecie zdjęcia pokazujące krok po kroku jak się taka wieża powstaje.

Oczywiście w naszej piaskownicy nie mogło zabraknąć zabawek dla Helenki, która podobnie jak jej braci też lubi siedzieć w piachu. Dla niej kupiłam składający się z łopatki i grabek zestaw Raki oraz foremki do piasku Magic Shapers. Łopatka i grabki idealnie nadają się do jej małych rączek, a przy pomocy foremek powstają cudowne, małe baby…

… jednak najwięcej frajdy przynosi Helence przelewanie wody. I tutaj niezastąpiona jest konewka Cana. Niewielka, poręczna, z dwoma otworami – idealna.

Z zabawek firmy Quut posiadamy jeszcze zestaw do gry Ringo. To już drugi nasz zestaw tej firmy, niestety piłeczkę z tego pierwszego zjadł nasz pies ;) ale dzięki temu teraz mamy więcej obręczy do wrzucania na Triplet i do budowania tuneli z piasku :)