Wyprawka Helenki – wózek + akcesoria

IMG_1102-Recovered sm

 

Wózek w wyprawce dziecka musi być, co do tego nie ma wątpliwości. Używany jest każdego dnia, przez co najmniej dwa lata, więc istotne jest aby był solidnie wykonany i wygodny, zarówno dla nas, jak i dla naszego dziecka. Wyboru wózka dokonujemy po analizie jego zalet jak i wad, każdy według własnych kryteriów. Ja przy wyborze wózka kierowałam się przede wszystkim stabilnością i jakością wykonania. Tu gdzie obecnie mieszkamy nie ma chodników. Poruszamy się przede wszystkim po terenach wiejskich i leśnych czyli piaszczystymi ulicami i ścieżkami, na których pełno jest nierówności, dlatego też zdecydowałam się na wózek Mosey Plus firmy Easy Walker (kolor Charcoal Blue). Główną zaletą tego wózka jest łatwość prowadzenia oraz duże koła, które na tereny w których się poruszamy są idealne. Nawet na wiejskich dróżkach wózek jedzie zaskakująco płynnie. Nic nam nie trzeszczy i nie blokuje się. To wszystko oczywiście jest zasługą rewelacyjnego wykonania, za co można Easy Walkerowi przyznać medal. Wózek jest bardzo stabilny, a jego jakość powala (wszystkie elementy zostały wykonane z dbałością o najmniejszy szczegół, co najlepiej widać na przykładzie systemu składania/rozkładania gondoli).

 

IMG_1067-Recovered sm

IMG_1069-Recovered sm

IMG_1063-Recovered sm

IMG_1119

IMG_1107-Recovered sm

IMG_1102-Recovered sm

IMG_1099-Recovered sm

IMG_1113-Recovered

 

Kolejną bardzo istotną rzeczą, którą się kierowałam przy wyborze wózka była łatwość składania, ponieważ każdego dnia co najmniej dwa razy rozkładam i składam wózek. Raz gdy idę na spacer z Helenką, drugi raz gdy jedziemy odebrać chłopców ze szkoły. A ponieważ jestem w wiecznym niedoczasie ;P istotne było, aby ten proces przebiegał płynnie i bezproblemowo. Easy Walker pod tym względem miał niewielu konkurentów. Wózek rozkładam i składam dosłownie w dwóch ruchach! Tak, dobrze czytacie – w dwóch ruchach! Jeden to wypięcie/wpięcie gondoli (jeden klik) oraz rozłożenie/złożenie stelaża (drugi klik). Cały ten proces trwa może 30 sekund – genialnie! Nie ma żadnego szarpania czy żadnego poszukiwania uchwytów do zamontowania gondoli – co niestety miałam przy pierwszym wózku Ignasia i co doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Easy Walker to zupełnie inna para kaloszy. Wózek montuje się bardzo łatwo i lekko, a rozwiązania do montażu gondoli są intuicyjne.

 

IMG_6686 sm

IMG_6695 sm

 

 

Torba do wózka

Bez niej ani rusz – i taka jest prawda. Trzymamy w niej nie tylko rzeczy dla niemowlaka, ale także swoje, dlatego bardzo istotne jest aby była pakowana i dobrze zaprojektowana. Dla mnie nie ma lepszej torby do wózka niż Green Label firmy Lassig. Ich torby są pojemne i piekielnie pakowne (spokojnie spakowałabym się w nią na weekendowy wyjazd, a jak nie wierzycie, to zobaczcie na podgladzie, o tu). Posiadają mnóstwo przegródek i kieszeni, dzięki czemu odnalezienie potrzebnej rzeczy nie zajmuje nie wiadomo ile czasu. Wszystko ma swoje miejsce i nic (no może poza wrzuconymi odruchowo kluczami) nie wala mi się po torbie a zaufajcie, zawsze mam sporo w niej rzeczy, bo poza pieluchami, mokrymi chusteczkami, matą do przewijania (która jest częścią wyposażenia torby), kremem do pupy, kremem do dezynfekcji ran, plastrami, chusteczkami higienicznymi i swoimi bibelotami (na które jest osobna kieszeń z uchwytem na klucze, kieszenią na telefon i schowkami na zasuwak) mam jeszcze rzeczy chłopców! A i tak na koniec upchnę w niej jeszcze rękawiczki, szaliki lub chustę do noszenia Helenki ;)

 

IMG_1052 a

IMG_7274-04 sm

IMG_7298 sm

IMG_7326 sm

IMG_7255 sm

 

Na koniec tylko wspomnę, że w torbie znajdziecie dodatkowo poręczną, składaną matę do przewijania, opakowanie termoizolacyjne na butelkę, małą kosmetyczkę zapinaną na zasuwak, dwa uchwyty z rzepami do mocowania torby na ramie wózka, brelok na klucze przypinany do torby na zatrzask oraz drugi zestaw pasków do torby.

 

IMG_1202 sm

 

 

Śpiworek

Helenka urodziła się pożną jesienią, gdy pojawiały się już pierwsze przymrozki, więc śpiworek do wózka musieliśmy zakupić zaraz po jej narodzinach. Musiał być przede wszystkim ciepły, nieprzemakalny, otwierany na całej długości i fajnie gdyby starczyłby na dłużnej niż jeden sezon. Zdecydowałam się na śpiworek Forest Flora (niestety ciężko go już dostać) firmy Elodie Details, który skradł moje serce ni tylko jakością wykonania, ale i wyglądem. Jest bardzo cieplutki, mięciutki (wewnątrz wyściełany polarem) i obszyty pięknym futerkiem. Posiada obustronne zasuwaki, dzięki którym bardzo łatwo dziecko do niego włożyć, a zewnętrzny materiał jest wodoodporny. Śpiworek prawie idealny, prawie, bo jedna rzecz, której mu brakuje, to ściągacz wokół głowy, który dla takich kruszynek jak Helenka bardzo by się przydał.

 

IMG_1124

IMG_1170 a

IMG_8285 2

IMG_1189-4

 

No to co kochani, pięknych spacerów Wam życzę! Sobie też :*

 

sm