Wystawa Lego

  No i mamy kolejny weekend. Weekend przed bardzo, ale to bardzo intensywnym tygodniem. Będzie krucho z czasem, czuje to w kościach. Będę na ręcznym brać zakręty, bez hamulców i lekko po bandzie, a i tak nie wyrobię się ze wszystkim. Ale zanim nadejdzie urodzinowo-walentynkowy huragan, wrzucam na luz. Na spokojnie zjemy śniadanie, pozostawiając po […]

Nad stawem

  Za oknem szaro, mgliście i wilgotno. Wpis też będzie w takim klimacie, bo nastrój świąteczny zniknął gdzieś w porannej mgle. Może zjedzenie wszystkich ciasteczek dla Mikołaja go przywróci? Hmmm, zaraz sprawdzimy, a tymczasem wrzucam kilka ujęć z naszego niedzielnego spaceru nad stawami św. Anny.   Na mamę, z patykiem? – aż mu się oczy […]

nieLOT!

  Po oglądaniu koni pojechaliśmy na lotnisko popatrzeć na samoloty. Jednak nie poszliśmy na taras widokowy, podjechaliśmy z drugiej strony lotniska, tak, że startujące samoloty przelatywały tuż nad naszymi głowami. Chłopcy mrużąc oczy zadzierali głowy do góry. I krzyczeli „LOT!” lub „nie LOT!”. Dla niewtajemniczonych, nasze dzieci rozpoznają dwa rodzaje samolotów, LOT-owskie i te które […]

Konie

  W niedzielę w końcu wyszło zza chmur wytęsknione słońce. Pogoda była cudowna, idealna na spacer. Założyliśmy kalesony, złapaliśmy czapki, torbę z jabłkami i marchewkami, i podjechaliśmy do pobliskiej stadniny.     Chłód delikatnie szypie w policzki. Mrożę oczy od słońca. Chłopcy patrzą na konie. Śliczne są. Jasiowi bardzo się podobają, ale jabłkiem nie chce […]