WrocLOVE

 

Długo kazałam Wam czekać na nowy wpis, wybaczcie. W ramach rekompensaty zapraszam Was na spacer po Wrocławiu, w którym tak miło spędziliśmy kilka dni. Miasta nie będę opisywać, bo wielu świetnych blogerów zrobiło to przede mną, za to pokażę Wam wszystkie te elementy, które sprawiają, że Wrocław jest taki wyjątkowy. Stare kamienice, żeliwne zdobienia balkonów, wąskie uliczki. Genialne murale i stare szyldy. Uwielbiam jak przedwojenna architektura przeplata się z nowoczesną zabudową. Jak czerwone cegły odbijają się w nowych, przeszklonych blokach. Chłonę cały ten niepowtarzalny klimat, tę swobodę, historię i sztukę.

 

Niestety Wrocław przywitał nas deszczem, psując mi tym samym humor i wiele zdjęć! Cholerka jasna! Mimo ciemnych chmur na niebie, wybraliśmy się na spacer na Stary Rynek, który rzeczywiście jest przepiękny. Cudownie prezentują się odnowione, kolorowe kamienice – nawet w deszczu. Jednak to okoliczne uliczki skradły moje serce. Mogłabym błądzić nimi godzinami. Urzekają mnie te ciche, kolorowe alejki, zadbane podwórka, poukrywane w przejściach i zaułkach restauracje, do tego kwiaty, zapachy i napisy na szybach. Bosko.

 

_MG_5288aa

_MG_5483 2a

_MG_5325a

_MG_5316 both

 

Chłopcom spacery umilały poszukiwania krasnali. Szybko połknęli bakcyla i przez cały czas się za nimi rozglądali, głośno krzycząc, gdy któregoś znaleźli.

 

_MG_5371a

_MG_5373aa22

_MG_5385 a

_MG_5381 both 2

_MG_5337

_MG_5342 both

MG_5344aa

_MG_5318 2a

_MG_5328 both

_MG_5392 1aaa

_MG_5395 1 (2)

_MG_5390 2

_MG_5451 both

_MG_5468aa

_MG_5431

_MG_5422a

_MG_5488 a

_MG_5600 1a

 

Po drodze zjedliśmy absolutnie fenomenalne lody i rurki z kremem w lodziarni Roma, na Rydygiera 5. Jeżeli kiedykolwiek będziecie w okolicy, musowo tam wstąpcie. Obiecuję, nie będziecie żałować.

 

_MG_5588 1

_MG_5583a

_MG_5584

_MG_5573a

_MG_5744a

 

Całe szczęście następnego dnia wyszło słonko, które towarzyszyło nam przez resztę pobytu. Po zwiedzaniu Zoo i Afrykarium (relacja będzie w kolejnym poście) wybraliśmy się na wyspę Słodową. Małą, zieloną wyspę na Odrze, na której mieszkańcy Wrocławia w ciepłe dni robią grille i pikniki. Często odbywają się tam liczne koncerty i imprezy plenerowe, a najmłodsi szaleją na czterech – poprawcie mnie, jeżeli się pomyliłam – placach zabaw. Każde dziecko znajdzie coś dla siebie, a rodzice odpoczną w cudownej scenerii, w cieniu drzew, z widokiem na cumujące przy brzegu barki, pełne odpoczywających i chillujących mieszkańców.

 

_MG_5517 both

_MG_5558a

_MG_5535 both

_MG_5522 1aa

_MG_5530 both

_MG_5595 both

_MG_5739a

_MG_5512 1

_MG_5801 both

_MG_5803 1a

_MG_5810 1aa

_MG_5809 1aa

_MG_5500 both

_MG_5740a

_MG_5853a
_MG_5857a

 

W weekend wybieraliśmy się do Browaru Mieszczańskiego, w którym odbywał się Bazar Smakoszy. Cotygodniowe targi zdrowych, naturalnych i najczęściej ręcznie robionych produktów. Przy okazji zjecie tam pyszne śniadanie lub obiad, w zależności od tego, na co przyjdziecie.

 

_MG_5880 both

MG_5887a

_MG_5883

_MG_5894

_MG_5884a

_MG_5895

_MG_5889a

 

Pozostając w temacie jedzenia, chcę Wam polecić jeszcze jedno pyszne miejsce, które skradło moje serce. Restauracja Dobra Karma, mieszcząca się przy ulicy Cybulskiego. Tutaj znajdziecie świetną recenzję lokalu. Jest to miejsce, które każdemu smakoszowi przypadnie do gustu.  Ich dania charakteryzują się bardzo ciekawą kombinacja smaków i oryginalnością. Ich bulion tajski z mango był obłędny, a tagliatelle z niebieskim serem pleśniowym, gruszką i cukinią zjadłabym w każdej chwili jeszcze raz!

 

_MG_5766