Wilno

 

_MG_4195aa

_MG_4178 (4)

_MG_4159

 

Do Wilna wybraliśmy się przy okazji wesela, na które zostaliśmy zaproszeni aż do Suwałk. Współnie stwierdziliśmy, że bliżej Wilna pewnie już nigdy nie będziemy, więc warto by skorzystać z nadarzającej się okazji i majowy weekend spędzić na zwiedzaniu stolicy Litwy. Początkowo planowaliśmy, że nasi chłopcy pojadą razem z nami. Specjalnie pod nich miałam ustawiony cały program zwiedzania obejmujący stricte dziecięce atrakcje, takie jak Muzeum Zabawek czy Muzeum Pieniędzy. Niestety chłopcy w ostatniej chwili stwierdzili, że wolą te kilka dni spędzić u babci i w ten sposób po raz pierwszy od… od narodzin chłopców wyjechaliśmy bez nich, ale nie sami, bo ze znajomymi.

 

_MG_4211 (3)

_MG_4215

_MG_4249 2a

_MG_4237 1 (2)

IMG_2695 (2)

_MG_4526 1

 

Nie mając ze sobą dzieci znakomitą większość czasu spędziliśmy na spacerach wąskimi uliczkami starego miasta, które wyjątkowo ładnie prezentują się wieczorową porą. Nie zwiedzaliśmy wszystkich zabytków, które polecały przewodniki, choć praktycznie wszystkie zobaczyliśmy. Wchodziliśmy tylko do nielicznych i to raczej pod wpływem impulsu, bo podczas spacerów przede wszystkim skoncentrowaliśmy się na poznawaniu miasta, odkrywaniu jego uroku w nietypowych miejscach i po prostu miłym spędzaniu czasu.

 

_MG_4529 (2)

_MG_4534 1

_MG_4345 1a

_MG_4364

_MG_4374

_MG_4367 1

_MG_4339 1

_MG_4589 1aa

_MG_4516 1a

_MG_4517 (2)

_MG_4216 1 (2)

_MG_4385

_MG_4341 1

_MG_4282 1

_MG_4280 (2)] _MG_4278 1 (2A)

_MG_4266 1a

_MG_4350 1a

 

Wilno okazało się być wyjątkowo urocze i pełne kontrastów, które można spotkać na każdym kroku. Modne, błyszczące butiki, odnowione kamienice ministerialne, a obok zaniedbane kościoły i obszarpane zaułki. Po ulicach jeżdżą trolejbusy, które lata swojej świetności mają już dawno za sobą, a obok nich płyną luksusowe auta. Modnie ubrani mieszkańcy mkną na hulajnogach do pracy, a każda kawiarnia i restauracja ma ogólnie dostępny hot spot. Pod tym względem Wilno jest bardziej postępowe niż Warszawa, w której nadal normą jest prośba o udostępnienie hasła do sieci. Jedynie w kwestii jedzenia nic się od lat nie zmienia, bo Litwini są wierni swoim tradycyjnym potrawom i wyrobom. W porze lunchu idą na cepeliny, placki i kibiny, szerokim łukiem omijając fast foody, które świecą pustkami. Wieczory też chętniej spędzają w restauracjach z tradycyjną kuchnią niż na sushi, co mnie w ogóle nie dziwi, bo litewska kuchnia jest bardzo smaczna.

 

_MG_4311

_MG_4305 (2)

_MG_4291 1

_MG_4494 1

_MG_4486 1 (2)a

_MG_4407 2a

 

Cepeliny, kibiny, zapiekanki i placki ziemniaczane to dania, które zawsze mi smakują. Ale będąc na Litwie trzeba spróbować litewski chłodnik, ich tradycyjny, ciemny chleb i pyszne wędliny. W tym kindziuka oczywiście. Nie zapominajcie też o białych serach z ziołami i twardym żółtym serze Dziugas, którego osobiście uwielbiam.

 

_MG_4247 1

_MG_4244 1a

 

Od tej pory Wilno nie będzie mi się kojarzyło tylko z kościołami, Adamem Mickiewiczem i unią polsko-litewską, ale przede wszystkim z pysznym jedzeniem, uroczym miastem i pięknymi spacerami.

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 
  • Piękne miasto :) i piękne zdjęcia :)

    • Dziękuję :) a Wilno rzeczywiście jest urocze i bardzo smaczne ;)

  • U Ciebie jak zwykle cudne zdjęcia!!!! To one powodują, ze chętnie bym się do Wilna wybrała, bo teściowa, która tam była wcale mnie nie zachęciła!

    • Jak masz taką okazję to jedz! Wilno jest boskie, a jedzenie przepyszne, a najlepsze jest to, że Wilno jest tańsze niż Polska. Hostel był tani jak barszcz (za dwie noce 120zł), obiad w najpopularniejszej na starówce knajpie z tradycyjnym jedzeniem to koszt 7Euro – genialnie!

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.