Ciechocinek

1 (5)

  6:17 Janek zawsze wstaje przed budzikiem. Zawsze. I szepcząc – jest na tyle taktowny, że nie krzyczy mi na pobudkę prosto do ucha – prosi o swoją kachę. Synku, tylko dlaczego tak wcześnie? Mogę poleżeć jeszcze 5 minut? – Nie! Wstaję, bo wiem, że szept zaraz zastąpi krzyk. Po wyprawieniu chłopców do przedszkola siadam […]