I po…

  Weekend był taki jak planowałam. Powolny i leniwy. Bez ambitnych planów, pospiechu i nerwów. W sumie nie zrobiliśmy nic specjalnego. Ja delektowałam się słońcem, które tak pięknie świeciło w sobotę. Chłopców najbardziej ucieszyła zamieć śnieżna, która sprawiła, że cały świat za oknem zniknął na kilka minut. Dziwne uczucie, patrzeć z własnego okna w nicość… […]

Lepiej

  Jedno z 3 moich osobistych postanowień noworocznych zaczęłam już realizować. Punkt nr 2 – przebadać się. Nie koniecznie sama z siebie, bo zdrowie samo o sobie przypomniało. A dokładnie tarczyca, która przez ostatnie 4 dni pobolewała, a wczoraj chciała mnie udusić. Daję słowo, aż mi łzy z oczu wyciskała. Bolało do takiego stopnia, że […]

Ciasteczka dla Św. Mikołaja

  W sobotę, w ramach świątecznego nastrajania piekliśmy w domu ciasteczka. Za oknem było szaro i ponuro, a przyswajana przez mnie ilość cukru, wcale nie poprawiła nastroju. Na domiar złego pierniczki nam się nie udały. Wyszły jakieś przerośnięte szkarady, które niczym nie przypominały wzorów, które wycinaliśmy. Tragedia! Chyba wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Po piernikowym […]

Zawieszka z kolorowych żołędzi

  Z weekendu wróciliśmy wcześniej niż planowaliśmy i do tego, z gorączką u Janka. Super, dawno nie byliśmy chorzy! Mimo że za oknem pięknie świeciło słońce, niedzielę spędziliśmy w domu. Ale są i tego dobre strony, bo porządnie posprzątaliśmy pokój zbaw – juuuhuuu. Posortowaliśmy zabawki, skleiliśmy porozrywane pudełka od gier i puzzli, i wymieniliśmy rozładowane […]

hello :)

  Witajcie, To będzie mój pierwszy w życiu post, dlatego bądźcie dla mnie wyrozumiali. Dzisiaj będzie krótko i treściwie – a przynajmniej takie jest założenie; jestem okropną gadułą i możliwe że ze słowem pisanym będzie podobnie jak ze słowem mówionym. Ale zacznijmy od początku, czyli przedstawienia Nas.     Jesteśmy 4-osobową głośną, chaotyczną ale za […]