Skąd się biorą dzieci?

 

Wracam do Was kochani po długiej – jak dla mnie nawet bardzo długiej – przerwie. Nie planowanej, tylko wymuszonej moim słabym samopoczuciem i problemami ze zdrowiem, na które obecnie muszę wyjątkowo dbać, bo jak pewnie wiecie nasza rodzina się powiększa i w październiku będzie nas o jeden albo jedną więcej – trzymajcie kciuki, żeby to była ta druga opcja, bo bardzo potrzebuję dziewczęcego wsparcia w tym moim męskim świecie ;) Wraz z tą cudowną nowiną, która wywołała u chłopców tyle pozytywnych emocji („czyli tam w brzuszku już ktoś jest?”) na pulpit wróciły temat dzieci. A dokładnie zagadnienie; skąd się one biorą.

Nigdy nie opowiadałam chłopcom historii o dzieciach przynoszonych przez bociany czy znajdywanych w kapuście. Uważam, że dzieci są zbyt mądrymi istotami, żeby im takie kity wciskać, dlatego od początku mówiliśmy, że dzieci rodzą się w związkach ludzi, którzy tego chcą. Oczywiście oszczędzałam im szczegółów rozrodczych ;) Chłopcom wystarczała informacja, że dzieci rozwijają się w brzuszkach swoich mam, a gdy przychodzi czas się je stamtąd wyjmuję – tutaj też nie mówiłam całej prawdy o porodzie i ograniczałam się do opowiedzenia o cesarskim cięciu – myślę, że na tę chwilę ta wiedza im wystarczy. Jednak, żeby chłopcy lepiej o co chodzi kupiłam im książkę z ulubionej serii Questions and Answears „Where do babies come from?” – która jest idealną lekturą dla każdej mamy, która dzieci nękają pytaniem „skąd się biorą dzieci?”.

 

IMG_2298a

 

W tej książce pokazano jak wygląda ciąża u ludzi, jak i zwierząt. Przedstawiono proces rozwoju potomstwa oraz jak rodzice dbają o swoje dzieci, a to wszystko przedstawiono w najbardziej ciekawy sposób czyli dzięki otwieranym okienkom.

 

IMG_2156-2

IMG_2123a

IMG_2132a

IMG_2141

IMG_2130

IMG_2146 a

IMG_2179

IMG_2194a

IMG_2209-2

IMG_2277

IMG_2217

IMG_2221aa

IMG_2234

IMG_2235aa

IMG_2243

IMG_2249

IMG_2266

IMG_2265

 

Książkę można kupić w księgarni Bookids, o tutaj – klik.

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 
  • nigdy nie miałam z tym problemu by powiedzieć synka skąd się biorą prosto z mostu powiedziałam o seksie szczególnie temu straszakowi (6 lat) średniemu wystarczy na razie z miłości ale słyszał co mówiłam do starszaka wiec myślę że gdzieś tam podświadomie wie co i jak…zawsze uwazam trzeba mówić otwarcie ale do wieku

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.