Schyłek lata

 

Jesień w tym roku przyszła znienacka i trochę spóźniona, choć wszyscy wiedzieli, że w końcu się pojawi. Dłużej niż normalnie pozwalała nam się delektować słońcem i przyjemnymi wieczornymi spacerami. Te drugie polubiłam ostatnio jeszcze bardziej. Za cudowne światło, za wyciszającą moc natury i ten spokój, który nas przenika. Za śmiech chłopców, który niespodziewanie przerywa ciszę. Za rzepy, które wywołują tyle radości. Za to że patyk, kamień i liść potrafią być największym skarbem. Ale najbardziej polubiłam wieczorne spacery za bliskość. Za to, że razem patrzymy na odlatujące ptaki. Wspólnie podglądamy żuki, ślimaki czy kaczki. Za to, że tulimy się do sobie, gdy mocniej zawieje chłodny wiatr. Za to, że ten czas jest tylko dla nas…

 

spacer 1

spacer 2

spacer 3

spacer 4

spacer 5

spacer 6

spacer 7

spacer 8