Saszetki SOS

IMG_3577 sm

 

Znacie opaski SOS z numerem telefonu do opiekunów, które zakłada się dzieciom na nadgarstki? Domyślam się, że znakomita większość z Was używa ich na plażach, gdzie w tłumie wczasowiczów tak łatwo gubiły się dzieci. Jednak takie wypadki mogą się zdarzyć na co dzień, chociażby na zakupach w centrum handlowym czy w tłocznym przejściu podziemnym. Zgubić dziecko wbrew pozorom nie jest wcale trudno, tym bardziej gdy to dziecko jest małym niecierpliwym wiercipiętą. Wystarczy, że na sekundę spuścimy dziecko z oka, co przy dwójce i większej ilości dzieci zdarza się notorycznie. Wystarczy dosłownie moment kiedy poświęcamy uwagę na pomoc młodszemu lub starszemu rodzeństwu, żeby dziecko się zgubiło. Wiem coś o tym, bo statystycznie gubię Janka średnio 4 razy dziennie na placu zabaw – aż się śmieję, że opanował sztukę teleportacji, bo w jednej chwili jest w jednym miejscu, a sekundę później w drugim. Tylko zgubić dziecko na placu zabaw, z którego ma zakaz wychodzenia sam, to nie to samo, co zgubić w je centrum handlowym, w przejściu podziemnym czy zatłoczonym centrum miasta. Dobrze byłoby, gdyby dziecko miało taką opaskę SOS na ręku, jednak na co dzień najczęściej ich nie używamy – no powiedz sama, pamiętałabyś o tym, żeby zakładać ją za każdym kiedy wychodzicie razem z domu? A w życiu! Ale ostatnio na naszym rynku pojawił się gadżet, który jest rewelacyjnym rozwiązaniem tego problemu – są nimi saszetki SOS.

 

IMG_3915 sm

 

Saszetka sama w sobie jest rewelacyjna – wykonana z nieprzemakalnego materiału, z dwoma pojemnymi kieszonkami, a umieszczenie w niej karteczki SOS uważam za genialny pomysł.

 

IMG_3924 sm

IMG_3921sm

IMG_3932 sm

 

Jak to dział? To bardzo proste! Na wyjmowanej karteczce umieszczamy swój adres zamieszkania oraz aktualny numer telefonu do siebie, tak aby w razie zaginięcia dziecka osoba, która je znajdzie będzie mógł się z nami bezpośrednio skontaktować. Prawda, że sprytne? Jednak na tym zalety saszetki SOS się nie kończą. Będzie ona niezwykle pomocna, gdy nasze dziecko ulegnie wypadkowi podczas naszej nieobecności!

 

IMG_3920 sm

IMG_3963 1sm

IMG_3875 1sm

IMG_3881 sm

IMG_3885 sm

 

Saszetki tak się podobają moim chłopakom, że zakładają je za każdym razem gdy wychodzimy z domu. Towarzyszą im podczas spacerów, wyjść do sklepu, na rower i na plac zabaw. Trzymają w nich swoje ulubione małe zabawki, herbatniki (które o dziwo wcale im się nie łamią!), pieniążki na gofry lub lody i wszystkie znalezione skarby, które do tej pory nosiłam ja ;)

 

IMG_3565 sm

IMG_3578a

IMG_3591 sm

IMG_3681 sm

IMG_3646 sm

IMG_3632 sm2

IMG_3638 sm

IMG_3635 sm

IMG_3648 sm

IMG_3654 smm

IMG_3669 sm

IMG_3575 sm

IMG_3557 sm

IMG_3686 sm

 

Te cudowne saszetki, w przeróżnych wariantach kolorystycznych możecie zakupić – tutaj.