Rozszerzanie diety Helenki

 

IMG_2654 sm

Rozszerzanie diety niemowlaka to naturalny etap rozwoju każdego dziecka. Bardzo często przy tym zapominamy, że jest to wyjątkowa i bardzo ważna lekcja poznawania świata, jego smaku! Przez pierwsze pół roku dziecko intensywnie rozwija zmysł wzroku, słuchu i dotyku. Zmysł smaku to zmysł, który na początku w głównej mierze będziemy rozwijać my, rodzice, poprzez podawane posiłki. Pamiętajmy, że tym samym będziemy kształtować nawyki żywieniowe naszych dzieci. Dobrze byłoby nie popełniać przy tym błędów, które w przyszłości mogą stać się poważnymi problemami. Pozwólmy maluszkom poznać całe spektrum smaków, zaczynając rozszerzanie diety od warzyw i owoców. Postarajcie się poznać jak najwięcej poszczególnych warzyw, zanim zaczniecie podawać je w zmiksowanych zupkach. Podawajcie je dziecku zarówno ugotowane (w postaci papki, jak i ugotowanych słupków – tutaj wkrada się metoda BLW) ale także w postaci w postaci , surowej (ogórek, marchewka czy papryka). Róbcie to powoli i stopniowo, korzystając  dobrodziejstw sezonu, tak aby dziecko mogło „zaprzyjaźnić” się z warzywami i owocami, bo to na nich powinna bazować nasza dieta – pamiętajcie, że dziennie powinniśmy spożywać MINIMUM 5 PORCJI WARZYW I OWOCÓW!

 

IMG_8733-2

IMG_8742

 

No dobrze, ale zadacie pytanie kiedy zacząć rozszerzanie diety u niemowlaka? Uważam, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ponieważ każde dziecko jest inne. Inaczej się rozwija i inaczej jest karmione (piersią lub mlekiem modyfikowanym), a to wszystko ma bardzo duże znaczenie. Fajną wskazówkę w postaci kalendarza żywienia znalazłam na stronie 1000dni.pl, o tutaj, ale głęboko wierzę w to, że to my rodzice wiemy najlepiej kiedy zacząć przygodę z poznawaniem nowych smaków.

A jak to było z Helenką? Od kiedy Helenka zaczęła mniej sypiać w ciągu dnia, zaczęła razem z nami zasiadać do posiłków. Początkowo w chuście lub na rękach, z czasem przesiadła się do fotelika gdzie z pozycji półleżącej przeszła do pozycji siedzącej. Około piątego miesiąca życia Helenka zaczęła wykazywać zainteresowanie jedzeniem. Namiętnie próbowała zabierać mi to co jadłam lub chciała ściągnąć mi coś z talerza – i to był właśnie ten znak, że należy rozpocząć rozszerzanie jej diety. Ale zanim zaczęliśmy naszą przygodę z jedzeniem sama musiałam się do tego przygotować. Pamiętając to czego nauczyłam się na warsztatach Power Mam w Studio Cook Up, wiedziałam mniej więcej jak to będzie wyglądać. Kupiłam kilka książek, poczytałam w internecie i stwierdziłam, że najlepszą dla nas metodą będzie metoda mieszana, czyli podawanie papek oraz stosowanie BLW na zmianę.

Zapytacie dlaczego właśnie tak? Uważam BLW za rewelacyjną metodę rozszerzania diety! Zachwyca mnie w niej to, że dziecko od małego uczy się samodzielności i decydowania o sobie, jednocześnie zaspokajając swoją ciekawość poznawania świata, nowych smaków i faktur. Niestety minusem stosowania BLW, a stosujemy ją już drugi miesiąc, jest fakt, że Helenka bardzo mało je. Owszem sama wybiera z maty warzywa, sama stara się je włożyć do buzi, ale koniec końców w brzuszku ląduje bardzo mało. Najwięcej jedzenia mamy w kieszonce śliniaka i na podłodze ;) Dlatego podaje Helence poszczególne warzywa i owoce także w postaci papki. Robię to po to, żeby porządnie wsmakowała się w to czego próbuje i choć trochę zjadła.

 

IMG_2634 sm

IMG_1039

IMG_0004

IMG_0010

IMG_0012

 

Zapytacie pewnie w jaki sposób przygotowuje posiłki dla Helenki aby obie metody były możliwe do stosowania? Tutaj z pomocą przychodzi mi Babycook firmy Beaba (nasz odcień to MACRON – boski), którego umiejętności poznałam na warsztatach Power Mam. Powiem szczerze, że bez niego nie byłoby to tak łatwe. To w nim gotuje na parze warzywka. To nim je miksuje czy szatkuje, i to w nim rozmrażam porcje, które wcześniej zamroziłam. Genialne połączenie funkcjonalności!

 

IMG_6807 sm

IMG_7255 sm

IMG_7262 sm

IMG_6800 sm

IMG_6796 sm

 

Tutaj krok, po kroku pokażę Wam jak cały proces przygotowywania posiłku wygląda. Zaczynamy od odmierzenia odpowiedniej ilości wody do gotowania na parze – podziałka wskazująca ilość potrzebnej wody znajduje się na dzbanku.

 

IMG_8748 sm

IMG_8751 sm

IMG_8759 sm

Następnie wlewamy odmierzoną ilość wody do Babycooka, a pocięte na mniejsze kawałki warzywa umieszczam w specjalnym koszyczku, który umieszczamy w dzbanku.

IMG_8768 sm

IMG_8779 sm

IMG_8770 sm

Montujemy dzbanek w Babycook’u i włączamy urządzenie.

IMG_8783 sm

IMG_8795 sm

IMG_8791 sm

Po 15 minutach urządzenie sygnalizuje zakończenie gotowania – można wyjąć warzywa. To właśnie na tym etapie odkładam część warzyw do metody BLW. Resztę przesypuję do dzbanka z ostrzem…

IMG_8822 sm

IMG_8827 sm

przykrywam pokrywką, zamykam i miksuję…

IMG_8844 sm

IMG_8857 sm

i papka jest gotowa!

IMG_8863 sm

IMG_8871

 

Żeby tylko spożywanie posiłków było takie łatwe ;)

 

IMG_9347

IMG_9336

IMG_9341

IMG_9355

IMG_9350

 

 

Tak jak wspomniałam rozszerzanie diety Helenki zaczęłam od podawania jednoskładnikowych zupek. W ten sposób Helenka poznała smak marchewki, pietruszki, ziemniaka, batata, buraka, kalafiora i brokuła. Spokojnie można je podawać z różnymi przyprawami (poza solą oczywiście!). W ramach stosowania metody BLW je gotowaną marchewkę, buraki, fasolkę szparagową, kalarepkę oraz różyczki brokuła i kalafiora. Owoce zazwyczaj serwuję Helence świeże, pocięte na drobne kawałki. W ten sposób zasmakowała jabłka, gruszki, śliwek, czerwonej i różowej porzeczki, malin oraz poziomek. Na śniadanie i kolacje serwuje Helence pocięty w słupki świeży ogórek, pomidora bez skóry, paprykę, młodą cebulkę, a także drobniej poszatkowaną rzodkiewkę, sałatę i rukole. Obecnie przymierzam się do wprowadzenia do diety Helenki kasz i ryżu i w związku z tym pojawił się w mojej głowie pomysł, aby wrzucać Wam tutaj przepisy z daniami dla maluszków. Co wy na to?