Pierwsza walentynka

 

To nie będzie wpis polecający. Nie pokaże też w nim nic nadzwyczaj specjalnego. W zasadzie nikomu on się nie przyda, bo to wpis przede wszystkim dla Ignasia. Na pamiątkę…

 

IMG_7725 2

IMG_7723aaa

 

Na pamiątkę jego szybciej bijącego serduszka, które już nie bije tylko dla mamy (łezka wzruszenia pomieszana z odrobiną żalu w oku mi się kręci gdy to piszę), bo bije też dla nowej sympatii, którą nazywa swoją narzeczoną i którą darzy tak dużym uczuciem, że gotowy był oddać wszystkie swoje oszczędności, żeby kupić jej wyjątkowy prezent walentynkowy – how cute is that?! Obyło się bez oprózniania skarbonki, bo doszliśmy do wniosku, że najbardziej Marysię ucieszy coś, co Ignaś zrobi sam, specjalnie dla niej. I zrobił. Bransoletkę z serduszkiem, w kolorach, które Marysia lubi najbardziej.

 

IMG_7739

IMG_7745 1

IMG_7747 1a

IMG_7754aa

Bransoletkę Ignaś zapakował w własnoręcznie ozdobione i podpisane pudełeczko. Do środka włożył jeszcze czekoladowe usta, chyba w nadziei, że dostanie całusa ;)

IMG_7758 1aa

 

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 
  • śliczna bransoletka, sama chętnie nosiłabym taką :)

    • Mogę poprosić Ignasia, to Ci zrobi taką ;)

  • Cudowna!! Na miejscu obdarowanej Marysi bardzo bym się ucieszyła :)

    • Z relacji Ignasia, Marysia była w niebo wzięta :D

  • Aneta Paluch

    Brawo Ignaś ,że samodzielnie wykonałeś prezent na Walentynki ;)

    • Tez go za to chwalę :) a w podzięce Ignaś dostał od Marysi walentynkową bombonierkę w kształcie serducha i buziaka – był w niebo wzięty :)

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.