Piaskowy Wilk

 

Powroty do codzienności po dłuższych wakacjach to u nas piekielnie skomplikowana sprawa. Ciężko nam się przestawić na normalny tryb życia. Przyzwyczajeni do dłuższego spania nie możemy się zmobilizować do wcześniejszej pobudki. Leniuchujemy w łóżkach do późna. Chodzimy po domu w koszulkach do spania przez kolejne dwie godziny, a po śniadaniu sprzątam dopiero po południu, czyli tuż przed przygotowaniem obiadu. Jejku, jak to miło być takim obibokiem. Nic nie robić, nie spinać się, nie gonić. Cudownie! Tylko świadomość zaległych spraw i obowiązków nie odpuszcza, przypominając o sobie każdego dnia, że jestem w plecy z mailami i projektami. Na dobrą sprawę to ze wszystkim. Mimo tego ciśnienia nie potrafię zrezygnować z tych kilku leniwych, spokojnych i przyjemnych chwil w ciągu dnia. Tym bardziej, że zawsze dziele je z nimi. Te kilka minut na poleżenie obok siebie. Przytulenie. Przyciszoną, niemalże szeptaną rozmowę jakbyśmy opowiadali sobie największe tajemnice świata. Albo wspólne tańczenie czy czytanie.

 

IMG_1492 kopia

 

Kiedy Janek przysypia po południu – cudowna jest ta beztroska dzieciństwa – razem z Ignasiem czytamy „Piaskowego Wilka”. Robiliśmy to roku temu i teraz nie wyobrażam sobie lata bez opowiadań o przygodach Karusi i jej tajemniczego przyjaciela. Może dlatego, że większość opowiadań rozgrywa się nad morzem gdzie wraz z rodzicami mieszka Karusia, a może dlatego, że z tych książek bije ta wyjątkowa, letnia swoboda, którą chcielibyśmy zachować przez cały rok. Opowiadania są pełne magii i fantazji, a to wszystko za sprawą Piaskowego Wilka, który nie wiadomo kim do końca jest i skąd się wziął. Wiadomo za to, że jest niezwykle mądry. Wręcz posiada mądrość całego wszechświata i z jej pomocą stara się tłumaczyć sobie i Karusi trudne, ludzkie sprawy , które są dla nich niezrozumiałe, pozornie wręcz niewytłumaczalne. Robi to w dziecinnie prosty, a jednocześnie bardzo zabawny sposób. Błyskotliwie bawiąc się słowem i zwrotami – to kolejny, ogromny atut książek Åsy Lind.

 

IMG_1488a

IMG_1486

 

Karusia sama nie wiedziała, co myśleć. Nigdy wcześniej nie spotkała żadnego piaskowego wilka. Nie była nawet pewna, czy bardziej się boi, czy może bardziej cieszy.

– Czym się żywisz? – zapytała ostrożnie. – Jesz… ludzi?

– Ludzi? Fuj! Skądże! – odrzekł Piaskowy Wilk. – Najczęściej żywię się słonecznym i księżycowym blaskiem. Od blasku księżyca można stać się nieziemsko mądrym. Wiem wszystko.

– Wszystko na całym świecie? – spytała Karusia.

– Wszystko we wszystkich światach. I znam odpowiedzi na wszystkie pytania – powiedział Piaskowy Wilk.

 

IMG_1539

IMG_1494

 

Wszystkie książki Åsy Lind posiadają wyjątkowy urok. Nie są tendencyjne i w żaden sposób nie przypominają typowych opowiadań dla dzieci. Wręcz można powiedzieć, że są trochę dziwne. Nie ma w nich prawie wcale obrazków, za to pełno w nich filozoficznych, głębokich przemyśleń na temat marzeń, pragnień, strachów, bolączek oraz radości. Tłumaczą małemu słuchaczowi czym jest miłość, szczęście, złość, frustracja, przyjaźń, mądrość czy prawda i to w najfajniejszy sposób jaki może być.

 

Seria książek Asy Lind obejmuje tomy: „Piaskowy Wilk”, „Piaskowy Wilk i ćwiczenia z myślenia” oraz „Piaskowy Wilk i prawdziwe wymysły”. Wszystkie opowiadania zostały też zebrane w jednym tomie pt. „Raz, dwa, trzy, Piaskowy Wilk”. Polecam!