• Lato

     

    Cały rok z utęsknieniem czekałam aż w końcu nadejdą gorące, słoneczne dni i choć czasami jest wręcz za gorąco, nic na to nie poradzę, że po prostu kocham lato! Uwielbiam je nie tylko ze względu na pięknie opalające słońce, ciepłe noce, ale przede wszystkim za swobodę i pozytywną energię! Bo gdy świeci słońce i jest ciepło wszyscy chyba delikatnie wciskamy hamulec i pozwalamy sobie na odrobinę luzu – i prawidłowo!

     

    Uwielbiam lato:

     

    • za świeże warzywa – ohhh, szparagami obżeraliśmy się w tym roku niemiłosiernie i nawet chłopcom zasmakowało risotto szparagowe :)

     

    5

     

    • za młode marchewki, które najlepiej smakują chłopcom tylko umyte!

     

    6

    7

     

    • za owoce i cuda jakie z ich udziałem wychodzą,

     

    3

    3a

     

    • za pięknie pachnące kwiaty – w tym moje ukochane peonie,

     

    10

    9

     

    • za to że można nosić sandały –  nie koniecznie lewy na prawy ;)

     

    1

     

    albo nie nosić ich wcale i mieć cudownie brudne stopy,

     

    2 739

     

    • za różowe zachody słońca i ciepłe noce – choć spanie przy otwartym oknie w naszym przypadku odpada, ponieważ przeszkadzają nam nocne serenady lekko albo i bardziej wstawionego towarzystwa!

     

    12

     

    • za mrożone kawy – pyszny przepis znajdziecie tutaj

     

    11

     

    • za maki i polne kwiaty,

     

    14

    15

     

    • za leniuchowanie – latem zdecydowanie częściej pozwalamy sobie na dłuższe spanie – a co tam, w końcu są wakacje ;)

     

    18

     

    • za wycieczki – te dalekie i te bliskie. Co roku staramy się gdzieś wyjechać, chociażby na kilka dni, żeby odetchnąć od codzienności i nabrać dystansu. W tym roku wyjazd nad nasze morze mamy już za sobą. Było cudownie i nawet pogoda dopisała – relacja już wkrótce!

     

    17

     

    Ale przede wszystkim uwielbiam lato, za to że to właśnie o tej porze roku na świat przyszły moje oba bąble!

     

    19

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • hello :)

     

    Witajcie,

    To będzie mój pierwszy w życiu post, dlatego bądźcie dla mnie wyrozumiali. Dzisiaj będzie krótko i treściwie – a przynajmniej takie jest założenie; jestem okropną gadułą i możliwe że ze słowem pisanym będzie podobnie jak ze słowem mówionym. Ale zacznijmy od początku, czyli przedstawienia Nas.

     

    1 1 739

    1-2a 739

     

    Jesteśmy 4-osobową głośną, chaotyczną ale za to kochającą się rodziną. Mam na imię Monika i jestem mamą i żoną – wiecznie na posterunku, z głową pełną pomysłów i natłokiem myśli, ledwo wyrabiająca się na zakrętach, a mimo wszystko realizującą się kobietą – no jeszcze może nie na wszystkich płaszczyznach, ale na pewno do tego dojdę małymi kroczkami.

    Jest też tata – Przemek, który wspiera mnie jak może i stara się wyręczać kiedy tylko przychodzi z pracy. Niestety w pracy jest długo – jak dla mnie za długo, no ale tego nie przeskoczymy, jako że jest głównym żywicielem naszej rodziny. Przemek to moje ogromne wsparcie merytoryczne, ale też techniczne. To on pomaga mi w realizacji wszystkich moich pomysłów i projektów. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby przy tym nie marudził niemiłosiernie, że znowu coś wymyśliłam! Ale widziały gały co brały i teraz jedziesz ze mną na tym wózku, więc wsiadaj i zapnij pasy ;)

    Moje całe życie tak na prawdę kręci się wokół moich cudownych, zabawnych i zarazem nieznośnie łobuzujących synów; Ignasia – 4 lata oraz Jasia – 2 (jeszcze nie skończone).

     

    ninasiek 739

     

    Ignaś jest bardzo wesołym, otwartym i wrażliwym chłopcem, który uwielbia – oczywiście – słodycze w każdej postaci, bańki mydlane, skakanie po kanapie, książki – najbardziej te z Basią, swój rower na zmianę z  hulajnogą (nie mógł się biedny zdecydować) i kolor różowy! Do tego cały czas gada jak nakręcony, nawet jak jest sam w pokoju!

     

    johny-2 739

     

    Janek to największy rozrabiaka jakiego znam. Nic i nikt nie powstrzyma go od zrobienia tego co właśnie wymyśliła jego mała główka. Wspina się po meblach, skacze i robi fikołki – chyba będzie akrobatą w cyrku – i z rozbrajającym uśmiechem na twarzy psoci jak najęty. Zanim skończył dwa lata miał już dwa razy szytą brodę!

    Ja za to, jestem kobietą wielu pasji, ale największą zdecydowanie jest fotografia, z której pewnego pięknego dnia chciałabym zacząć utrzymywać rodzinę – ojjjj, byłoby cudownie. Resztę moich pasji i zajęć będziecie mieli okazję i mam nadzieję przyjemność zobaczyć na tym właśnie blogu. Więc zapraszam Was do siebie jak najczęściej i mam nadzieję, że będzie to ciekawa przygoda ;)

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.