• Worek różności

     

    Kochani, zgodnie z zapowiedzią, dzisiaj pokażę Wam jak zrobić kolejną zabawkę na podróż dla naszych szkrabów. Dzisiaj zrobimy szpiegowski woreczek różności. Chłopcom ta zabawka wyjątkowo przypadła do gustu, do takiego stopnia, że w aucie zawsze jest wojna, który pierwszy będzie mógł się nią bawić.

     

    Potrzebne materiały:

    • kawałek kolorowej tkaniny – podpowiem, że nasz woreczek ma wymiary 17cm x 10cm,
    • przeźroczysta folia – folia musi być mocniejsza, żeby nie porwała się w trakcie szycia, jak i używania,
    • ryż,
    • malutkie zabawki – około 20 sztuk, np. guziki, stary zegarek z dzieciństwa, dukat, kuleczki, przypinki, itp.

     

    Narzędzia:

    • linijka,
    • coś do rysowania po materiale,
    • nożyczki,
    • maszyna do szycia.

     

    Jak już wiecie, wykonanie tej zabawki wiąże się z użyciem maszyny do szycia. Was pewnie też przeraża ta machina, ale spokojnie, jest do opanowania! Moje zdolności krawieckie ograniczają się do wykonania przeszycia w linii prostej i całe szczęście tylko takie będą Wam potrzebne. A więc do dzieła, szyjemy woreczek!

     

    woreczek 2

     

    Sposobów uszycia takiego woreczka jest kilka i każda/y z Was uszyje go jak będzie chciał – nie będę Wam proponować mojego, bo to chyba najbardziej skomplikowany sposób z możliwych, co się okazało dopiero w trakcie pracy, lol! Najważniejsze, żeby jedna strona była foliowana, bo to będzie okienko, przez które nasz bąbel będzie poszukiwał ukrytych w ryżu przedmiotów.

     

    woreczek 1

    woreczek 3

     

    Do uszytego woreczka wkładamy nasze małe zabawki, a potem wsypujemy ryż. Dzieci uwielbiają przesypywanie ryżu, kasz czy grochu, więc pozwólcie im tę czynność wykonać za Was, nawet jeżeli więcej ryżu wyląduje na podłodze, niż w woreczku – u Nas zawsze tak to się kończy ;)

     

    woreczek 4

    woreczek 5

     

    Teraz pozostało tylko zszyć ostatni bok. Jednak zanim to zrobicie, upewnijcie się, czy w woreczku nie ma za dużo ryżu, bo wtedy zabawa będzie męką, a nie przyjemnością. Nasz woreczek jest wypełniony ryżem i zabawkami mniej więcej do ¾ jego wysokości.

    Po zrobieniu końcowego supełka zabawka jest gotowa. Prawda, że proste? No, może pomijając etap przewlekania nitki przez maszynę do szycia ;)

     

    woreczek 6

    woreczek 7

     

    A jutro ostatnia odsłona serii zabawek na podróż do zrobienia samemu. Zapraszam!

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Magnetyczne pudełko

     

    Dzisiejszy post będzie miał sporo wspólnego z długą podróżą do Bułgarii, którą Ignaś odbył z tatą i dziadkiem. Żeby mu umilić i urozmaicić czas spędzony w foteliku samochodowym postanowiłam wyposażyć go w szereg zabawek. Niestety na naszym rynku nie znalazłam za dużego wyboru zabawek przystosowanych do warunków podróży. Tak, bez dwóch zdań, istnieją takie, ale większość z nich była droga. A po co wydawać pieniążki, kiedy małym nakładem finansowym oraz czasowym można stworzyć coś równie fajnego! Dlatego ruszyłam głową oraz Internetem – jest to zdecydowanie najlepsze źródło inspiracji – i zrobiłam chłopcom trzy zabawki na drogę, których wykonanie Wam pokarzę, zaczynając od dzisiejszego wpisu.

     

    Potrzebne materiały:

    • zamykane metalowe pudełeczko – np. po długopisach,
    • lakier do paznokci – wybór koloru zależy od pomysłu,
    • piankowe arkusze PVC – dostępne w rożnych kolorach w sklepach z artykułami papierniczymi,
    • cienki magnes – czasami są takie dodawane do rożnych produktów jako dodatek reklamowy, do przyklejenia na lodówkę,
    • figurki – np. z jajka niespodzianki.

     

    Narzędzia:

    • nożyczki,
    • ołówek,
    • klej – polecam introligatorski, bo nie jest toksyczny i bardzo dobrze klei różne materiały,
    • wyobraźnia.

     

    Zacznijmy od najbardziej czasochłonnej czynności, czyli wykonania tła. W tym celu użyłam lakieru do paznokci, którego cienką warstwę wylałam na obie części pudełeczka. Wykorzystałam kolor niebieski na niebo oraz zielony, który imituje trawę. Pudełeczko zostawiłam do wyschnięcia przez noc.

     

    toy 1 a

    toy 1 aa

     

    Z pianki PVC wycięłam elementy scenerii do układania. Jak widzicie na zdjęciu wycięłam m.in. drzewa, krzewy, chmurki, jeziorko, góry oraz słonko – które czasami jest księżycem. Pamiętajcie proszę, aby dostosować wielkość elementów do wieku dziecka lub jego rodzeństwa, tak aby uniknąć ewentualnego połknięcia. Następnie do każdego z elementów przycinamy odpowiedniej wielkości magnes, który ostatecznie do niego przyklejamy.

     

    toy 1 aaaaa

     

    Po wyschnięciu kleju zabawka jest już gotowa, wystarczy do pudełeczka włożyć jeszcze jakieś figurki i magia zabawy się zaczyna. Za pomocą magnetycznych elementów nasze bąble mogą układać dowolne kompozycje, które – co najważniejsze – im nie odpadną i nie zagubią w aucie.

     

    toy 1 aaa

    toy 1 aaaa

     

    U nas w pudełku na stałe zamieszkała wyjątkowo oryginalna para; żółty dinozaur i niebieski hipopotam, ale bardzo często odwiedzają ich inne istotki, nie koniecznie mieszczące się do pudełka ;)

     

    A Was, moi kochani, zapraszam jutro na kolejny tutorial zabawkowy!

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Perła Bułgarii

     

    W Bułgarii jest pewne bardzo urokliwe miejsce, które trzeba zobaczyć w trakcie pobytu w tym państwie. To miejsce to miasteczko Nessebar, które oczarowało Nas niepowtarzalnym wyglądem, ale i wyjątkową atmosferą. Wybaczcie, nie będę Wam opowiadać o jego historii, która zaczęła się w VII w p.n.e., tylko od razu przejdę do tego co przyjemne, czyli popołudniowego spaceru niepowtarzalnymi uliczkami.

     

    1a (2)

    2

    4

     

    Nessebar przede wszystkim urzeka pięknym położeniem, na skalistym półwyspie połączonym ze stałym lądem wąskim przesmykiem, z którego rozciąga się niesamowity widok na Morze Czarne. Tuż przed wjazdem do miasta stoi stary, drewniany wiatrak, który jest symbolem tego miejsca. Po zaparkowaniu auta zaledwie po kilku minutach znaleźliśmy się w labiryncie wąskich, krętych i wyjątkowo urokliwych uliczek.

     

    5

    6

    7

    7aa

    8

     

    Po Nessebarze można spacerować godzinami – dosłownie, podziwiając kamienno-drewniane domki, stare cerkwie, ruiny, stragany z pamiątkami i cudownie wkomponowane restauracje.

     

    9

    14a

    13

     

    Zwiedzając Nessebar miałam wrażenie, że czas płynie tu wolniej, a zaglądając w podwórza niekiedy wręcz, że czas stanął w miejscu dawno, dawno temu. Muszę przyznać, że jest to wyjątkowo magiczne miejsce, idealne na delektowanie się otoczeniem i chwilą, w którejś z malutkich kawiarenek lub restauracji z widokiem na morze. Jak dla mnie bajka…

     

    29

    30

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.