O rety! Krety!

 

Za oknem zimno, ulice pokrywa biała warstwa soli, jednak śniegu jest tyle, co na otarcie łez. Nawet śnieżki nie da się z tego ulepić. Stop! Tak było jeszcze wczoraj, kiedy pisałam ten wpis. Teraz co najwyżej można zrobić śnieżkę wyskrobując lód z zamrażalnika, bo po śniegu zostały tylko kałuże. Na domiar złego od świąt nie możemy uporać się z gilami i zapaleniem gardła. Najpierw Janka rozłożyło, potem Ignasia, Przemka i finalnie dopadło mnie. Wszyscy pociągają nosami i dychają, no w sumie najwięcej to ja dycham i oczywiście przez zatkany nos się nie wysypiam. Dlatego na tę chwilę, dopóki wszyscy się nie wyleczymy wyjścia z domu ograniczyliśmy do minimum. Ehhh, kto w ogóle chciałby spacerować w taką pogodę?! Dobrze, że Mikołaj zostawił nam pod choinką tyle fajnych gier, dzięki którym aż tak bardzo się nie nudzimy. Najnowszym hitem u nas jest gra „O rety! Krety!”. Gry reklamowane w telewizji raczej rzadko zaliczałam do kategorii „mądre” lub „uczą” i przeważnie pomijałam przy wyborze na prezent. Ta, niestety tego kryterium też nie spełnia, ale za to jest świetną zabawą. Nie mamy w domu innej gry, przy której byłoby tyle śmiechu co przy „bobrach”.

 

1a kopia 2a

3aa (4)

2aaa (2)

4aaa

 

Duży ukłon dla Mattel’a, który projektując tę grę pomyślał o młodszych dzieciach, którym o wiele łatwiej jest zrozumieć ideę poruszania się po planszy za pomocą kolorów, a nie liczby wyrzuconych oczek. Krecik przeskakuje na pole o takim kolorze, jaki wyrzucił gracz na kostce. Łatwe, prawda?! Oczywiście gracz, który jako pierwszy dotrze do mety-skarbu, wygrywa. Jednak najśmieszniej jest gdy kret stanie na specjalnym polu z młotkiem. Wtedy gracz może cofnąć innego kreta do jamy bezpieczeństwa, poprzez uderzenie go w głowę młotkiem. Trochę to mało pedagogiczne, ale trzeba przyznać, że całkiem zabawne. U nas na tym etapie, każdy próbuje namówić „młotkowego” na zbicie kreta przeciwnika. Padają poważne uzasadnienia, prośby, a nawet błagania, ale nie ważne kto zostanie uderzony, bo finalnie wszyscy się z tego śmieją. I właśnie to jest w tej grze najfajniejsze, wspólny śmiech i radosne twarze :)

 

6aA (2)

7aaaaa

8aaa