NIE MAM ZĄBA!

 

Niby nic wielkiego i normalnego, a jednak potrafi wywołać sporo emocji. U nas więcej niż się tego spodziewałam, a to dlatego, że Ignaś nie został na to przygotowany. Nikt z nas nie był. Owszem raz czy dwa razy rozmawialiśmy o wypadaniu zębów, nie raz czytaliśmy o Basi, której ruszał się ząb, jednak na nic to się zdało. Był ryk i krzyk przez łzy! NIE MAM ZĄBA! Bo ząb wypadł! Niespodziewanie i zaskakująco wcześnie. Miesiąc przed 5 urodzinami Ignasia. Po opanowaniu histerii i spływającej po buzi wraz ze śliną krwi, zapakowaliśmy ząbek w papier i schowaliśmy w zasuwanej kieszeni torby do czasu kładzenia się spać. Potem pakunek powędrował pod poduszkę dla Wróżki Zębuszki, która przyszła i zostawiła pieniążek.

 

IMG_8963

 

Więcej zdjęć nie będzie, bo pierońsko ciężko uchwycić jego szczerbę na dole!