Nauka pisania z Usborne + KONKURS

 

Idzie jesień. Dzisiejszy deszczowy dzień tylko to potwierdza. Wraz z końcem lata powolutku wracamy do naszych domowych sesji naukowych. Wiem, brzmi poważnie, ale wcale takie nie jest, bo wszystko opiera się o zabawę. Dla przypomnienia podrzucę Wam linki do naszych sposobów na naukę angielskiego i liczenia.

W tym roku przedszkolnym postawiłam sobie za cel wprowadzenie Janka w trudną jak dla 3-latka sztukę pisania. Robię to przede wszystkim, dlatego że Janek sam się do tego rwie. Zdaję sobie z tego doskonale sprawę, że chce naśladować swojego starszego brata, ale skoro sam chce, to ja mu w tym pomogę. Sprawa jest o tyle łatwiejsza, że Janek zna literki alfabetu. I choć te latają po jego głowie bez większego ładu i składu – nadal myli ich kolejność w alfabecie, to bez większego problemu je pokazuje i nazywa.

Jankową przygodę z pisaniem postanowiłam rozpocząć z pomocą książki „Alphabet” z serii Wipe-Clean firmu Usborne. Jeszcze nie raz zobaczycie u nas produkty tej firmy i nie dziwcie się, bo są genialnie opracowane, co udowodnię Wam w tym, jak i kolejnym wpisie. Ale wróćmy do książki. Jak sam tytuł sugeruje, uczy ona alfabetu, jednak nie ogranicza się jedynie do formy podawczej. Znajdują się w niej dodatkowe zadaniami, które zachęcają dzieci do aktywnej nauki. Dzieci poznają literki i uczą się je pisać dzięki specjalnie w tym celu nadrukowanym literkom, na których można do woli ćwiczyć pisownię. Na literkach został zaznaczony kierunek, którym dzieci powinny podążać w trakcie pisania. Janek paradoksalnie każdą literkę rozpoczyna od końca – a co, można i tak ;) Cała książeczka działa jak tablica, po której można pisać i mazać ile dusza zapragnie, a po mniej lub bardziej udanej próbie, wystarczy rączką lub chusteczką zetrzeć wcześniejsze malowidła. Nie myślcie jednak, że to koniec walorów naukowych książeczki. Przy okazji poznawania nowych liter, dzieci uczą się nowych słów rozpoczynających się tę samą literkę, które należy nazwać i obrysować. Słowa te, jak i z resztą cała książeczka jest w języku angielskim, co dla mnie jest tylko dodatkowym plusem, bo w ten sposób niepostrzeżenie chłopcy uczą się nowych angielskich słówek. Genialne, prawda? Też tak uważam i już poluję na kolejne książeczki z serii Wipe-Clean.

 

usb 1

usb 3

usb 4

usb 8

usb 6

usb 7

usb 8

usb 9

usb 10

usb 11

usb 12

 

Bez nazwy-1

 

Przy okazji moi drodzy, mam dla Was wspaniałą niespodziankę. Mam do oddania książeczkę „First Pen Control” z serii Wipe-Clean. Książeczka idealnie nadaje się dla maluchów, które właśnie rozpoczynają przygodę z rysowaniem. Dzięki niej dzieci będą ćwiczyć motorykę dłoni, ale także opanują podstawowe kształty tj. linie, zyg-zaki, trójkąty, fale czy koła.

 

IMG_5628 1a

usb 14

usb 15

usb 16

usb 17

 

Aby wziąć udział w naszym konkursie należy:

  • udostępnić u siebie na facebooku informację o konkursie,
  • polubić stronę księgarni Bookids <link>, która jest sponsorem nagrody,
  • polubić blog Lemoniadę, jeżeli jeszcze tego nie robicie.

 

Bawimy się przez tydzień, czyli do północy 19.09.2015. Zwycięzcę ogłosimy 21.09.2015 na lemoniadowym fb.