Meduza

 

Mama kluski i precla prowadząca bloga o nazwie Ohana – którego bardzo lubię czytać i odwiedzać – ogłosiła konkurs książkowy. Pytanie konkursowe brzmi: gdybyście mogli hodować nietypowe zwierzątko domowe, to jakie byście wybrali i dlaczego? Z ciekawości zapytałam o to moich chłopaków. Janek, jak to Janek, z typową dla niego energią od razu wypalił „hihitotam” i pobiegł dalej! Kwestii zakwaterowania hipcia nie zdążyliśmy już przedyskutować. Ignaś po chwili namysłu stwierdził, że chciałby mieć w domu meduzę!!! Dla pewności, że myślimy i mówimy o tym samym zwierzątku zapytałam jeszcze raz. „Tak, chciałbym mieć meduzę, która pływa w wodzie i parzy”. Lekko zdziwiona zapytałam, dlaczego akurat takie zwietrzę? Odpowiedz była krótka: „bo się świeci pod wodą”. Coś w tym jest! Uśmiechnęłam się do niego, bo w tym samym czasie przypomniał mi się pewien projekt DIY, który jakiś czas temu urzekł mnie do reszty, a który dotyczył właśnie meduz. Po kilku minutach bezimienny parzydełkowiec zamieszkał u nas na parapecie, w butelce po mleku.

 

_MG_1759

 

Jeżeli chcecie sami zrobić taka meduzę, potrzebne Wam będą:

  • plastikowa butelka bez etykiety – tego samego dnia oddałam wszystkie plastikowe butelki do recyklingu i musieliśmy użyć jedynej jaką mieliśmy w domu, czyli szklanej – obym nie musiała zbierać tej niebieskiej wody z podłogi – twu, twu, twu przez lewe ramię ;)
  • woreczek lub torebka foliowa – przeźroczysta,
  • nitka,
  • woda,
  • tusz lub barwnik spożywczy,
  • nożyczki.

 

Zaczniemy od zrobienia naszej małej meduzy. W tym celu obcinamy boki woreczka tak, żeby uzyskać jak największą powierzchnię folii. Do jej środka nalewamy odrobinę wody i „zakręcamy”.

 

_MG_1695 2

 

Zanim podwiążecie główkę nitką, sprawdźcie czy uda Wam się ją włożyć do butelki. Ja dwa razy odlewałam wodę! Kiedy już macie odpowiedniej wielkości kuleczkę, kilkakrotnie zawiążcie wokół niej nitkę. Powinno to wyglądać mniej więcej tak, jak na zdjęciu niżej.

 

_MG_1703

 

Następnie tniemy pozostałą część folii na parzydełka. Starajcie się wycinać jak najdłuższe, wąskie paseczki. Krótsze możecie spokojnie obciąć, bo gdy jest ich za dużo meduza nie wygląda tak fajnie.

 

_MG_1713 a

 

Do butelki dodajemy kilka kropel barwnika albo tuszu, dolewamy wodę, a na koniec wkładamy nasza meduzę. Żeby uniknąć wprowadzenia zbyt wielu bąbelków powietrza razem z folią, zmoczcie wcześniej meduzę i delikatnie ściągnijcie wodę z parzydełek.

 

_MG_1716 kopia

_MG_1726 a

_MG_1732

 

Na koniec mocno zakręcamy butelkę i parzydełkowiec gotowy! Widok jest oszałamiający, aż ciężko oderwać wzrok od butelki ;)

 

_MG_1739 a

_MG_1751 Aaa

_MG_1750 a

_MG_1733 kopia aa

_MG_1765 a