Malowanie paznokci

 

Pomysłowość moich chłopców coraz bardziej mnie zaskakuje, a „podziwiając” efekty ich działania, stoję z miną wartą co najmniej milion dolarów. Szkoda, że nikt nie robi mi zdjęć w tym czasie, bo mogłabym wylądować w reklamie karty MasterCard, wiecie tej „the look on her face – priceless”! Całe szczęście, że po pierwszym szoku przeważnie następuje rozbawienie! Chociaż muszę przyznać, że nie zawsze tak jest! Nie jestem w stanie zliczyć ile razy znajdowałam zepsute, połamane lub porwane przedmioty. Zagubione rzeczy znajdywałam w tak irracjonalnych miejscach, że nigdy, przenigdy, bym na to nie wpadła. Innym razem okazywało się, że doskonalone znane mi przedmioty maja jeszcze inne, niekonwencjonalne zastosowanie. Tak jak papierowe torby po prezentach, które są idealną miejscem na kryjówkę! I kogo obchodzi, że wystają z nich stopy! ;)

Jedno jest pewne, kiedy w domu niespodziewanie zapada cisza i nie słyszę moich skarbów, mogę być pewna, że właśnie coś kombinują! Jedyna niewiadoma, to TO co tym razem mnie zaskoczy. A podczas ostatniej ciszy Ninaś i Jasiu zmalowali coś takiego…

 

1a (6)

4 (5)

 

Bo niby dlaczego chłopcy nie mogą mieć pomalowanych paznokci u nóg?

No właśnie, dlaczego nie?!

 

3 (6)

2a (3)

 

Dziewczyny, gdyby któraś z Was była zainteresowana takim oryginalnym zdobieniem paznokci, to wiecie gdzie się zgłosić!

;)