Liczenie

 

W poprzednim wpisie pokazałam Wam kilka materiałów pomocnych w nauce języka angielskiego, a dzisiaj pokażę Wam z czego korzystamy gdy uczymy się liczenia i dodawania.

Nauczyć dziecko liczyć do dziesięciu jest całkiem łatwo. Na dobrą sprawę wystarczą własne paluszki i systematyczne powtarzanie. Można liczyć klocki, kwiatki, schody czy guziki przy swetrze. Możliwości jest od groma, wystarczy rozejrzeć się dookoła. Idealnym uzupełnieniem takiej nauki może być zabawa biedronkowymi kartami. <tutaj> znajdziecie link do kart od 1 do 10. Dzięki nim możecie też rozszerzyć naukę liczenia do 20, tutaj macie <link> do kart z wyższymi cyframi. Karty z biedronkami są na tyle fajne, że można je układać w kolejności od najmniejszej do największej i odwrotnie, ale także przy ich pomocy ćwiczyć samodzielne liczenie. W tym celu wystarczy zagiąć i ukryć fragment z cyferką, tak żeby były niewidoczny, a po skończonym liczeniu sprawdzić czy liczby się zgadzają.

 

_MG_4516

_MG_4515 2

_MG_4521 razem

 

Do nauki liczenia do 10 najchętniej sięgamy po karty, które widzicie niżej. Możecie je pobrać z fb’a autorki – <link> – jedyny warunek, który musicie spełnić, to polubienie jej profilu. Autorka kart każdej cyferce poświęciła dwie strony. Na pierwszej znajdują się wykropkowane liczby, dzięki którym dzieci poznają ich pisownię lub ją sobie utrwalą – jak Ignaś. Jasiowi ten etap wychodzi jeszcze dosyć koślawo i bez mojej pomocy raczej się nie obejdzie, ale jestem pełna podziwu dla jego uporu, bo mimo niepowodzeń, nie poddaje się i nie odpuszcza! Na drugiej kartce znajdują się kropki, służące do samodzielnego liczenia. Ja korzystam z pomysłu samej autorki i na kropeczkach stawiamy różne małe przedmioty, które oczywiście głośno liczymy. Chłopcom ten etap nauki najbardziej się podoba. Podoba im się wyszukiwanie i dobieranie przedmiotów, które zakryją wszystkie kropeczki. Poza tym dobrze wiedzą, że mama wynagrodzi im ich starania i na jednej z kart znajdzie się coś pysznego – żelki, orzechy lub draże ;)
_MG_4524 both

_MG_4567

_MG_4571 1

_MG_4553 1

_MG_4575

_MG_4538 2

_MG_4577

_MG_4541 2a

_MG_4550

_MG_4579

 

Co niektóre pomoce dydaktyczne znajdują dosyć nieoczekiwane zastosowanie ;)
_MG_4583 2

 

Rewelacyjne pomysły na naukę liczenia posiada także autorka bloga Dziki Dzik – Joasia, która sama stworzyła karty z kolorowymi kropeczkami do samodzielnego liczenia. Kropkowe zadania są tak słodkie, że sama mam ochotę je rozwiązywać ;) Linki do poniższych kart znajdziecie <tutaj>.

 

_MG_4596

 

Jak relatywnie łatwo nauczyć dziecko liczenia do 10, a nawet do 20, tak nauka liczenia do 100 sprawia już nieco więcej kłopotu. Ale nic w tym dziwnego, tych cyferek jest znacznie więcej. Żeby pokazać Ignasiowi, że to magiczne STO nie jest takie trudne do ogarnięcia, naukę zaczęłam od pokazania mu ile to właściwie jest STO. Do słoika wrzucaliśmy fasolki, jedną pod drugiej, licząc je na głos. Każdą fasolkę zapisywałam na kartce w systemie dziesiątkowym. Jest to chyba najprostszy sposób pokazania dzieciom, że tych wszystkich cyferek wcale nie trzeba zapamiętywać, bo występuje pewnego rodzaju „powtarzalność”. Obecnie korzystamy z <takiej> gotowej karty z cyframi od 1 do 100, a w celu utrwalania schematu liczenia używamy kart z zadaniami, w których należy uzupełnić brakujące cyferki. Link do wielu takich kart znajdziecie między innymi <tutaj>.

 

_MG_4641

_MG_4609

_MG_4611a

 

No dobrze, skoro opanowaliśmy już liczby do 100, to zajmijmy się dodawaniem. Spokojnie, nie taki wilk straszny! Dodawanie jest całkiem proste. Naprawdę! Oczywiście należy zacząć od pokazania na czym polega to działanie, chociażby na wcześniej wymienionych fasolkach. 2 fasolki + 3 fasolki, daje nam 5 fasolek. W razie potrzeby powtarzamy schemat w innej kombinacji. Dzieci bardzo szybko załapują o co chodzi i po kilku minutach radzą sobie całkiem nieźle. W ramach dalszych ćwiczeń my korzystamy z kart Dzikich Dzików, które znajdziecie <tutaj> lub drukujemy karty z amerykańskiego portalu z materiałami dydaktycznymi dla nauczycieli – <link>. Cały ten portal jest ogromną skarbnicą bardzo fajnych, mądrze opracowanych materiałów do nauki matematyki.
_MG_4623 a

_MG_4617 a

 

Starczy na dzisiaj tych mądrości. Uczcie, ćwiczcie, powtarzajcie i co najważniejsze, nagradzajcie swoje pociechy za wysiłek, bo to ukształtuje ich późniejszy stosunek do nauki, która jak widać wcale nie jest taka straszna.

 

:)

 

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 

 Copyright © 2018 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.