Kwiecień plecień

 

Kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy, trochę lata… I takie właśnie były pierwsze dni tej wiosny. Ciepłe i słoneczne na przemian z zimnymi i deszczowymi. Wygrzewaliśmy twarze w słonku i jedliśmy pierwsze lody w tym sezonie, a następnego dnia opatulaliśmy się chustami, żeby wiatr nas nie przewiał. Po kilku deszczowych dniach okolica pokryła się kolorami, pojawiły się pierwsze nowalijki, a my jak na złość chorujemy. Kolejny tydzień spędzimy w domu na antybiotyku (Ignaś) i silnych lekach odczulających (ja)…

 

IMG_1514

IMG_1701 kopia 739 a3psd

Ktoś będzie miał pachnący głoszek

IMG_1830 739

IMG_1736 1 739 bestt

Niestety część roślinek nie przetrwała obfitego Jankowego podlewania…

IMG_1714 739

IMG_1724 739

IMG_2103aaaa

IMG_1989 1 kopia a

IMG_1983 739aa

IMG_2405 739a

Dzień czekolady celebrowaliśmy jak należy ;)

IMG_2277a

IMG_2495 739

IMG_2504aa

Mrugałki – absolutnie cudowne. Chciałabym takie dla siebie!

IMG_1959 1a

IMG_2419 7391

IMG_2197 kopia 3 739

IMG_2223 1aa739a

IMG_2208 — Odzyskano2

 

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 
  • och co za fotki znowu!!!!!! wow :)
    Mam nadzieję, że choroba Ignasia minęła??
    Pogoda mnie dobija, jednego dnia krótki rękaw, a drugiego kurtka i czapka :(

 Copyright © 2018 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.