Kulodrom

 

Dzisiaj pokażę Wam zabawkę, która w chwili obecnej bije wszelkie rekordy popularności w naszym domu. Ignaś dostał ją na urodziny i od tamtej pory nie ma dnia żebyśmy się nią nie bawili. Siadamy na podłodze, rozkładamy elementy i budujemy różnorodne kulodromy, a możliwości ułożenia jest od groma.

1 (14)

4 (12)

2aa

 

Po kilku dniach zabawy stwierdzam, że to genialna zabawka. Ćwiczy wyobraźnię przestrzenną i koordynacje wzrokowo-ruchową. Uczy precyzyjności i koncentracji, ale co najważniejsze zmusza dzieci do główkowania i samodzielnego kombinowania. I to właśnie robią moi chłopcy. Składają, sprawdzają, demontują i budują od nowa. Oczywiście największą radość wywołują długie i skomplikowane zjazdy, w budowie których potrzebne jest wsparcie kogoś starszego. Za to potem, chłopców nie ma! Sprawdzają wszystkie trasy po kolei i z lekko maniakalnym zacięciem obserwują którędy lecą kulki. I mogą tak na okrągło! Jak dla mnie – REWELACJA! :)

 

3_37

5 (13)

6_33

7 (11)

 

Kulodrom ze zdjęć to zestaw Migoga, firmy Quercetti.