hello :)

 

Witajcie,

To będzie mój pierwszy w życiu post, dlatego bądźcie dla mnie wyrozumiali. Dzisiaj będzie krótko i treściwie – a przynajmniej takie jest założenie; jestem okropną gadułą i możliwe że ze słowem pisanym będzie podobnie jak ze słowem mówionym. Ale zacznijmy od początku, czyli przedstawienia Nas.

 

1 1 739

1-2a 739

 

Jesteśmy 4-osobową głośną, chaotyczną ale za to kochającą się rodziną. Mam na imię Monika i jestem mamą i żoną – wiecznie na posterunku, z głową pełną pomysłów i natłokiem myśli, ledwo wyrabiająca się na zakrętach, a mimo wszystko realizującą się kobietą – no jeszcze może nie na wszystkich płaszczyznach, ale na pewno do tego dojdę małymi kroczkami.

Jest też tata – Przemek, który wspiera mnie jak może i stara się wyręczać kiedy tylko przychodzi z pracy. Niestety w pracy jest długo – jak dla mnie za długo, no ale tego nie przeskoczymy, jako że jest głównym żywicielem naszej rodziny. Przemek to moje ogromne wsparcie merytoryczne, ale też techniczne. To on pomaga mi w realizacji wszystkich moich pomysłów i projektów. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby przy tym nie marudził niemiłosiernie, że znowu coś wymyśliłam! Ale widziały gały co brały i teraz jedziesz ze mną na tym wózku, więc wsiadaj i zapnij pasy ;)

Moje całe życie tak na prawdę kręci się wokół moich cudownych, zabawnych i zarazem nieznośnie łobuzujących synów; Ignasia – 4 lata oraz Jasia – 2 (jeszcze nie skończone).

 

ninasiek 739

 

Ignaś jest bardzo wesołym, otwartym i wrażliwym chłopcem, który uwielbia – oczywiście – słodycze w każdej postaci, bańki mydlane, skakanie po kanapie, książki – najbardziej te z Basią, swój rower na zmianę z  hulajnogą (nie mógł się biedny zdecydować) i kolor różowy! Do tego cały czas gada jak nakręcony, nawet jak jest sam w pokoju!

 

johny-2 739

 

Janek to największy rozrabiaka jakiego znam. Nic i nikt nie powstrzyma go od zrobienia tego co właśnie wymyśliła jego mała główka. Wspina się po meblach, skacze i robi fikołki – chyba będzie akrobatą w cyrku – i z rozbrajającym uśmiechem na twarzy psoci jak najęty. Zanim skończył dwa lata miał już dwa razy szytą brodę!

Ja za to, jestem kobietą wielu pasji, ale największą zdecydowanie jest fotografia, z której pewnego pięknego dnia chciałabym zacząć utrzymywać rodzinę – ojjjj, byłoby cudownie. Resztę moich pasji i zajęć będziecie mieli okazję i mam nadzieję przyjemność zobaczyć na tym właśnie blogu. Więc zapraszam Was do siebie jak najczęściej i mam nadzieję, że będzie to ciekawa przygoda ;)

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.