Girlanda urodzinowa

 

Wczoraj w końcu wróciliśmy z weekendowego wyjazdu do rodziny. Wiem, wiem, mamy piątek. Miało być miło, łatwo i przyjemnie, z jedynymi akceptowalnymi niedogodnościami wynikającymi z przeziębienia chłopców. I jak miło i przyjemnie było, tak łatwo – wcale! A to z powodu malowania domu, które o mało nie skończyło się katastrofą budowlaną! Tak, może rzeczywiście się stać, gdy malowanie rozpoczęło się nieplanowanym szpachlowaniem i gruntowaniem! Wiecie jak wygląda dom po czymś takim?! Jak nie wiecie, to lepiej żebyście nigdy się nie dowiedzieli! I tak zamiast wracać do stolicy, przyjechałam na odsiecz z wiadrem, mopem, stertą gąbek, ściereczek i dwójką dzieci – jako element urozmaicający ;) Po czterogodzinnym, wstępnym sprzątaniu nastąpił etap malowania, który ciągle się wydłużał, bo farba za żadne skarby nie chciała kryć. W końcu po dwóch, a w wielu miejscach trzech malowaniach, mogłam zabrać się za finalne sprzątanie. Nie chcecie nawet wiedzieć w jakim stanie są moje dłonie i paznokcie! Właśnie trzymam jedną rękę w naparze z siemienia lnianego! Jakimś cudem, z pomocą cioć i dziadków wyrobiliśmy się ze sprzątaniem, ustawianiem mebli i dekorowaniem przed powrotem rodziców z wakacji. Całe szczęście chłopcy byli grzeczni przez te trzy dni totalnego hardcoru. Owszem, kilka razy wdepnęli w farbę, raz nawet gołą stopą, naoglądali się bajek i objedli słodkościami na cały rok, ale żaden nie zrobił sobie krzywdy i nic nie zepsuł, wiec mogę odtrąbić pełen sukces! Jakkolwiek stwierdzam, że nigdy więcej nie powtórzę takiego maratonu remontowego! O nie, nie ma takiej opcji! Ja się już na to nie piszę!

 

Całe szczęście już jesteśmy w domku i choć padam ze zmęczenia na przysłowiowy pysk, to po przeczytaniu kilku pozytywnych komentarzy i maili, od razu nabrałam chęci do działania, czego efektem jest dzisiejszy post. Jeżeli są w nim błędy to musicie mi wybaczyć, ale mój zmęczony umysł nie był w stanie ich wychwycić ;)

 

Wracając do wpisu, to jeszcze chwilkę pozostaniemy w tematyce urodzin. Tyle, że tym razem pokażę Wam jak łatwo i szybko można zrobić śliczną girlandę urodzinową.

 

W tym celu potrzebne nam będą:

  • arkusz sztywnego papieru – w wybranym przez siebie kolorze/ach,
  • wstążka – w kolorze papieru lub literek,
  • folia samoprzylepna – najlepiej biała,

oraz narzędzia:

  • nożyczki,
  • ołówek,
  • dziurkacz,
  • ploter – ja posiadam mały, domowy ploter, który kupiłam podczas mojego pobytu w stanach. Domyślam się, że nie każda z Was posiada takie małe cudeńko w domu, ale na pewno w Waszej okolicy jest firma, która wycina w folii dowolne kształty. Najczęściej są to duże punkty świadczące usługi biurowe lub firmy wykonujące reklamy na auta lub witryny sklepowe.

 

1 (2)

 

A wiec zacznijmy od początku, czyli nanoszenia linii. Na arkuszu papieru staramy się narysować coś takiego – zdjęcie niżej.

 

0

 

Z arkusza 50x70cm wyjdzie Wam około 18 trójkątów o wymiarach podanych na zdjęciu. Oczywiście można zrobić trójkąty w dowolnym rozmiarze, mniejsze lub większe. Pamiętajcie, żeby wykorzystać pozostałe skrawki papieru, chociażby do zrobienia mini girlandy na tort.

 

2 (4)

 

Gdy mamy już wszystko nakreślone, do akcji wkraczają nożyczki.

 

3a (2)

 

Następnie na ploterze wycinam imię lub inny napis dowolną czcionką. Niestety nie powiem Wam jakiej powinny być wielkości, ponieważ każda czcionka ma swoje specyficzne rozmiary. Jednak zanim wytnę cokolwiek w folii, wcześniej drukuję sobie wybrany napis w różnych rozmiarach i przymierzam do trójkątów. Polecam to zrobić ze wszystkimi literkami, bo nie raz zdarza się, że na wysokość litery pasują idealnie, ale na szerokość już nie koniecznie. Gdy mamy już odpowiedni rozmiar czcionki, można je wyciąć w folii i przykleić na nasze trójkąty.

 

5a (2)

6 (4)

 

Teraz już będzie z górki, bo ostatni etap to robienie dziurek dziurkaczem i nawlekanie ich na tasiemkę. Viole, nasza girlanda jest gotowa. Do tego balony, serwetki, słomki oraz inne ozdoby w kolorze girlandy i zachwyt solenizanta gwarantowany!

Moje urodzinowe dekoracje możecie zobaczyć tutaj i tutaj!

 

1a (3)