First thousand words in English – nauka angielskiego

 

W pierwszym wpisie, rozpoczynającym kolejną edycję projektu „Przygody z książką” pokażę Wam książkę, którą zachwycam się od ponad tygodnia. Ta najstarsza pozycja wydawnictwa Usborne (wydawana od 1979r.) trafiła do Nas w w celu kontynuacji nauki języka angielskiego, z którym oswajam chłopców już od dłuższego czasu. Nasz poprzedni wpis w ty temacie możecie zobaczyć tutaj <link>.

 

IMG_8794

 

Ten nietypowy słownik z naklejkami to jeden z najciekawszych sposób na poznanie nowych lub utrwalenie już znanych słówek w języku angielskim jaki widziałam. Książka posiada bardzo bogate, dobrze pogrupowane tematycznie słownictwo. Każda strona to osobna kategoria tematyczna, na której dzieci przyklejają odpowiednie naklejki z podpisem. Na 55 kartach znajdziemy słownictwo związane z domem, warsztatem, ogrodem, ulicą w mieście, sklepem i zakupami, szkołą, farmą, szpitalem, wizytą u lekarza, podróżowaniem, pobytem nad morzem, jedzeniem, częściami ciała, ciuchami, zawodami, sportem czy zwierzętami. Dzieci nauczą się wyrazów przeciwstawnych, kolorów, kształtów, dni tygodnia a nawet liczb w języku angielskim.

 

IMG_8798a

IMG_8879

IMG_8902 both

IMG_8876 1a

IMG_8873aa

IMG_8860 botha

 

Na każdej z tych stron dzieci uzupełniają naklejkami przedmiotów puste ramki, które znajdując się na danej stronie. W przyszłości te właśnie przedmioty mogą być punktem wyjścia do ćwiczeń typu „co widzisz na danym obrazku?” czy „co oznacza słowo…? ”. My na razie poznajemy i utrwalamy nowo poznane słowa, bawiąc się w wyszukiwanie konkretnego przedmiotu na stronie. Dużo jest przy tym śmiechu, bo chłopcy jeszcze nie kojarzą wielu angielskich słówek, a ich pomysły co dane słowo może oznaczać, nie raz rozkładają mnie na łopatki ;)

 

IMG_8939 botha

IMG_8893

IMG_8937 both

IMG_8960a

IMG_8966aaa

 

First thousand words in English” to najfajniejszy sposób na naukę języka z jakim pracowałam. wciąga w taki sposób, że nauka staje się czystą przyjemnością. A jak dodamy do tego zagubioną kaczuszkę, która ukrywa się na poszczególnych stronach, okazuje się, że zwykły słownik nabiera niezwykłych właściwości.

Wszyscy zainteresowani mogą kupić „First thousand words…” w księgarni Bookids – link.

 

Wpis powstał w ramach projektu „Przygoda z książką”.

 

Print

 

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 
  • Iza

    Książka wygląda super :) dla jakiej grupy wiekowej jest skierowana?

    • Pani Izo, na książce podano grupę wiekową 5+, ale razem z moim 5 -latkiem siada 3,5-latek i też z nami się uczy :)

  • Aneta Paluch

    Książeczka bardzo przydatna i w ciekawej formie przedstawiona -nauka przez zabawę :)

  • Wow, rewelacyjna!
    Ale ja to zboczona jestem na punkcie książek, a już zwłaszcza po angielsku/do angielskiego ;)

    • Hihi, ale to bardzo rozwojowe zboczenie ;)

  • O, właśnie takiej książki potrzebuję!

    • Fajna jest i na bank przyda się jeszcze w podstawówce :)

  • Kajka Roo

    Rewelacja! Ja poproszę więcej takich propozycji. Moje dzieci uczą się w domu i nie mam pomysłu na ogarnięcie nauki języka angielskiego a od przyszłego roku obowiązuje już nas egzamin

    • Ooo, to ta książka na pewno będzie pomocna! Opanowanie te 1000 słówek to już kawał wiedzy. W tajemnicy powiem, że i ja się kilku nowych słówek nauczyłam – a pracowałam w USA prawie 3 lata, lol ;)

  • Julia Orzech

    Naklejki i angielski? To u nas najlepsza metoda. Ćwiczyliśmy na pozycjach z Bazgroszytu, ale ten słownik wygląda imponująco ;)

    • Słownik jest rewelacyjny. Po tym jak zaczęliśmy z nim naukę, przez jakiś tydzień powtarzałam mężowi jaki jest genialny i że żałuję, że nie kupiłam go wcześniej! I nadal tak uważam, tylko już nie mówię na głos, bo podobno „powtarzam się jak zdarta płyta” ;)

  • Taaaa, naklejki. Troszkę panikuję na samą myśl, bo Kluska jest strasznie obsesyjna naklejkowo. I żadną miarą nie da się jej przekonać, że konkretne naklejki powinno się naklejać w konkretnych miejscach, a nie np. na czole :)

  • Już od dawna mam na oku książki wydawnictwa Usborne, tylko ceny trochę zabójcze. Może jak Amazon wejdzie do Polski to będzie dało się je dostać trochę taniej.

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.