Ferie zimowe

W końcu w górach, ze śniegiem po kolana i z nartami, snowboardami i sankami. Takie były te nasze ferie. Były szaleństwa na śniegu, piękne słońce i imponujące góry na wyciągniecie ręki. Zjazdy na „kręchę” i całkiem ładne slalomy. Ciepłe oscypki z żurawiną i haluszki. Przemoczone rękawiczki, czerwone nosy i potargane od kasków włosy też miał każdy. I uśmiechy, bo fajnie było.