Dubrownik

 

W kolejnych dwóch wpisach pokażę Wam dwa miasta w Chorwacji, które podczas pobytu w tym kraju trzeba zobaczyć. Oba miasta są do siebie podobne, oba są piękne i wyjątkowe, a jednak różnią się diametralnie. Jedno lekko kosmopolityczne i zatłoczone, drugie bardziej tradycyjne i zdecydowanie mniej oblegane.

Dzisiaj pokażę Wam migawki z naszego spaceru po najpopularniejszym mieście w CRO, miasta nazywanego perłą Adriatyku czyli Dubrowniku. Po ilości zaparkowanych aut i tłumach ludzi na ulicach, widać jak chętnie turyści z całego świata odwiedzają to miejsce. Chyba wszyscy wychodzą z założenia, że być w Chorwacji i nie widzieć Dubrownika, to tak jak być w Paryżu i nie podejść pod wierzę Eiffla! I mają rację! Otoczona murami obronnymi starówka to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Chorwacji, które zaraz po przekroczeniu jednej z bram skrada serce każdego.

 

1as

2 (12)

aaa

3 (8)

4 (10)

5 (11)

 

Z powodu upałów, które w tym kamiennym mieście doskwierają jeszcze bardziej niż normalnie, spacer rozpoczęliśmy późnym popołudniem. W pierwszej kolejności przespacerowaliśmy się główną ulicą Stradun, aż do fontanny Onufrego i Klasztoru Franciszkanów. Przytłoczeni tłumem turystów, który podążał razem z nami, postanowiliśmy odbić od głównej ulicy w jedną z bocznych alejek. I tak było o wiele lepiej. Chłodniej i swobodniej. Spacerowaliśmy malowniczymi, wąskimi i krętymi uliczkami dobrą godzinę. Zaglądaliśmy do podwórzy kamieniec, uśmiechaliśmy się na widok rozwieszonego między budynkami prania, głaskaliśmy wylegujące się na murkach koty i zachwycaliśmy romantycznie poukrywanymi restauracjami i kawiarniami. Podziwialiśmy architekturę i zabytki, oglądaliśmy witryny sklepowe i jedliśmy lody.

 

6 (11)

8 (9)

Darmowe lody – zawsze im się uda dostać coś za free!

13 (3)

14 (4)

15 (4)

7 (9)

16 (4)

 

Miasto opuściliśmy chwilę po zmroku, kiedy chłopcy zaczęli szargać nasze nerwy stękaniem i marudzeniem, że już im się nudzi. Ale mieli do tego prawo, po tych kilku godzinach spacerowania.

17a (2)