Cisza

 

Może ciężko Wam w to uwierzyć, ale są takie miejsca na warszawskich osiedlach, tych z wielkiej płyty, gdzie zgiełk wielkiego miasta nie dochodzi. Nie przebija się przez gęstwinę bloków, tworzących swoistą zaporę. Nie słychać tam warkotu silników, klaksonów niecierpliwych kierowców czy dźwięku zamykania drzwi autobusu. Panuje tam cisza i spokój. I Zieleń! Tyle tutaj drzew, krzewów i rabatek, aż przyjemnie spaceruje się tymi krzywymi chodnikami. Przygląda kwitnącym, przyblokowym ogródkom. Wsłuchuje w wesołe ćwierkanie wróbli. Obserwuje odbicie chmur w oknach. Popękane fasady domów, szary tynk, złuszczoną, wyblakła farba. Chropowate deski ławek, zardzewiałe ogrodzenia. Nie ma tym żadnego patosu ani wzniosłości, a jednak, to wszystko ma swój wyjątkowy urok. Urok, którego nigdy nie będą miały oszklone, nowoczesne bloki z równo przystrzyżonym żywopłotem.

 

_MG_4856 aa

_MG_4875

_MG_4414

_MG_4987 kopia 2

 

Spacerujemy po okolicy naszymi utartymi ścieżkami. Od placu zabaw do placu zabaw, na których z powodu wczesnej godziny, przeważnie jesteśmy sami. Ale to akurat dobrze. Puste i ciche place zabaw to miła odmiana. Cisza i spokój kojąco wpływają nie tylko na mnie i moje uszy. Brak innych kompanów i rozpraszaczy w postaci różnorodnych zabawek sprawia, że moi chłopcy się wyciszają i do siebie zbliżają. Nie kłócą się, nie popychają, nie wyrywają, nie krzyczą, nie skaczą ze złości, tylko razem, jak brat z bratem zdobywają świat, którym w danej chwili jest zamek z drabinek czy wysoka jak góra zjeżdżalnia. Razem się wspinają, razem śmieją i razem machają nogami. Uwielbiam ich, gdy są dla siebie takimi braćmi, którymi mam nadzieję, że będą w przyszłości.

 

_MG_4461 a

_MG_4468 zz

_MG_4445 kopia smallz

_MG_4447 2aa

 

 

Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
 

 Copyright © 2018 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.