Cimak, cimak, pokaż rogi

 

Paradoksalnie najszybszy członek naszej rodziny, który nie siada nawet na 5 sekund w ciągu dnia, postanowił przebrać się za najwolniejsze zwierzę na świecie – za ślimaka. Zamiłowanie do brzuchonogów Janek wykazuje już od dłuższego czasu, więc wcale mnie jego wybór nie dziwi. Ci z Was którzy o tym nie wiedzą, mogą się o tym przekonać tutaj: <link>. Wracając do przebrania, to przyznam się Wam, że ten projekt okazał się cięższy w realizacji niż zakładałam, a założyłam z górką ;) Nie dlatego, że znowu z bluzy robiłam spodnie i bluzkę, bo po lisku, miałam już wszytko w małym palcu. Może poza prostymi szwami, hehe :P Najtrudniejszym elementem okazała się ślimacza muszelka!

 

IMG_1860 kopia best

 

Zacznijmy więc od jej zrobienia. W tym celu potrzebne będą:

  • brązowy albo sazry papier – kilka arkuszy,
  • taśma klejąca,
  • nożyczki,
  • filc samoprzylepny – pocięty na długie, wąskie paski.

Robienie muszelki zaczęliśmy od sklejenia ze sobą co najmniej dwóch, ogromnych arkuszy papieru. Jeden obok drugiego, węższym bokiem. Z tak sklejonego papieru uformowaliśmy długą rurę, którą wypełniliśmy pogniecionymi papierami i gazetami. Idealnie nadałaby się miękka folia bąbelkowa, jednak jak na złość, nie mieliśmy w domu ani jednego jej kawałeczka. Wypełniając muszelkową rurę, pamiętaliśmy, żeby jeden koniec wypełnić nieco mniej, niż drugi.

 

 

IMG_1002 kopia

 

Zwijanie muszelki zaczęliśmy od mniej wypełnionego końca. Aby muszelka się nie rozwijała w trakcie formowania, sklejałam ją na bieżąco paskami samoprzylepnego filcu. Przyznam się Wam, że na tym etapie jakieś 9 razy dochodziłam do wniosku, że tego jednak nie da się zrobić i już chciałam negocjować zmianę przebrania. Gdy papier był już zwinięty, obkleiłam go dodatkowo pozostałymi paskami filcu, żeby nadać jej bardziej realny wygląd. Na koniec przeciągnęłam przez muszelkę materiałowy pasek, który robił za szelki i muszelka była gotowa!

 

IMG_1009 kopia

IMG_1894 kopia

 

Strój ślimaka jednak nie kończy się na muszelce. Dla Janka też zrobiłam spodnie i bluzkę z kapturem. Postępowałam dokładnie tak samo jak z Ignasiowym liskiem.

 

IMG_1886 kopia

IMG_1890 kopia

 

Z resztek materiału po skróceniu bluzy zrobiłam czułki. Do ich wykonania wykorzystałam:

  • kawałek tkaniny,
  • kreatywne druciki,
  • dwa pompony lub kulki – pompony ze zdjęcia okazały się za małe, więc zastąpiłam je kulkami zrobionymi na szydełku.

 

IMG_1845 kopia2a3a

 

 

Z tkaniny wycinamy wąskie prostokąty, które zszywamy wzdłuż dłuższego boku. Po wywróceniu ich na „prawą” stronę, do środka włożyłam skręcone, włochate druciki, dzięki którym czułki troszeczkę sterczą – patrz ostatnie zdjęcie. Po przyszyciu szydełkowych kulek z jednej strony, doszyłam gotowe czułki do kaptura.

 

IMG_1878 kopia best

Ślimakowy foch ;)

IMG_1918 kopia best

IMG_1905 kopia best

IMG_1946 kopia best

 

Muszę przyznać, że całość prezentuje się całkiem zabawnie. A Wam jak się ślimak podoba?