Ciechocinek

 

6:17

Janek zawsze wstaje przed budzikiem. Zawsze. I szepcząc – jest na tyle taktowny, że nie krzyczy mi na pobudkę prosto do ucha – prosi o swoją kachę. Synku, tylko dlaczego tak wcześnie? Mogę poleżeć jeszcze 5 minut? – Nie! Wstaję, bo wiem, że szept zaraz zastąpi krzyk. Po wyprawieniu chłopców do przedszkola siadam do kolejnego posta.

 

Ostatnio będąc z chłopcami u mojego taty wybraliśmy się na spacer po Ciechocinku. Na pewno wszystkim kojarzy się on przede wszystkim z tężniami, kuracjuszami i dancingami zwanych „fajfami” w miejscowych kawiarniach. Co niektórzy pamiętają jeszcze o Krystynce albo Festiwalu Kultury Romskiej. Mi osobiście Ciechocinek kojarzy się z wakacjami, kiedy to, jako mała dziewczynka jeździłam na spacery pod tężniami oraz na otwarty solankowy basen. Nigdy nie zapomnę tej mętnej, dziwnie pachnącej wody. Oranżady w zielonej butelce, którą wtedy popijałam oraz uczucia szczęścia. Fajne wspomnienia! I choć na te chwilę to tylko wspomnienia, bardzo możliwe, że niedługo będę mogła takie zafundować moim synom, ponieważ dawno zamknięty basen ma zostać wyremontowany, odnowiony i ponownie otwarty! Już się cieszę!

 

1 (5)

2 (7)

3 (10)

5a (3)

6 (7)

7 (10)

8a

 

Obecnie Ciechocinek wygląda inaczej niż za mojego dzieciństwa. Nic dziwnego, minęło ponad 20 lat od kiedy nie jestem już dzieckiem. I choć wiele się zmieniło, to nadal darzę go ogromnym sentymentem i lubię po nim spacerować. Łapię tu oddech… Wdycham jod i przyglądam się leniwie spacerującym kuracjuszom. Nikt się nie spieszy, nikt nigdzie nie biegnie. Tylko moi chłopcy, z nadmiarem energii, którą spokojnie mogliby obdarzyć kilku seniorów, biegają uśmiechnięci od fontanny do fontanny.

 

9 (7)

10 (5)

11 (4)

13 (4)

12 (4)

 

A po wydłużonym weekendzie postanowiliśmy wrócić do stolicy pociągiem. Ojjj, podobała się ta podróż chłopakom. Ignasiowi tak bardzo, że oświadczył, że od tej pory tylko tak chce jeździć do dziadków. W sumie mi pociągi też odpowiadają – może poza toaletami! – bo gdy chłopcy przysną mogę przejrzeć jakieś czasopismo albo poczytać jakąś książkę.

 

99 (2)

97a

Ninaś z powodu rozstania z babcią płakał aż do Kutna, czyli jakieś 45 minut… Tak mocno kocha babcie!

98

95aaa