• Park linowy

     

    Od najmłodszych lat chłopcy szaleli po placach zabaw i wspinali się na co się dało. Żadna zabawka, nawet ta przeznaczona dla starszych dzieci, nie była dla nich przeszkodą. A po pajęczynach z lin wspinali się niczym małpki już w wieku dwóch lat – co wywoływało ogromne zdziwienie wśród innych rodziców na placu, którzy raz z niedowierzaniem, a raz z trwogą patrzyli to na mnie, to na chłopaków. A oni nic sobie z tego nie robiąc wchodzili, stawali na samej górze, krzyczeli na całe gardło obwieszczając wszystkim, że są na czubku świata, schodzili i biegli na kolejną atrakcję. Nic więc dziwnego, że połknęli bakcyla wspinaczkowego już na pierwszej wizycie w parku linowym. Takim z prawdziwego zdarzenia, bez siatek zabezpieczających, za to z kaskami, uprzężami i karabińczykami, które trzeba przepinać po każdym zdobytym odcinku. Samodzielne przepinanie karabińczyków na liny jest już dosyć dużym wyzwaniem, ale nie takim, żeby sobie 3,5-latek z tym nie poradził. Nawet tak niskopienny jak nasz Janek, który musiał stawać na palcach, żeby dosięgnąć niektórych lin ;)

     

    IMG_0354a

    IMG_0346

    IMG_0363a

    IMG_0351 1

    IMG_0365 copy

     

    Najczęściej korzystamy parku linowego Ju-Huu, który znajduje się tuż obok placu zabaw „Przy Bażantarni”, który mamy prawie pod nosem. W parku znajdują się 3 tory o różnych poziomach trudności. Żeby je wszystkie przejść trzeba się wykazać nie lada siłą i dobrym zmysłem równowagi, bo na trasach trzeba balansować na ruchomych przeszkodach, wspinać się, chodzić na czworaka, a nawet przeciągać w różnych wózkach.  Na każdej trasie znajduje się też tyrolka, która najbardziej ze wszystkich atrakcji parku podoba się dzieciakom. Moim na pewno wyjątkowo, bo najchętniej wchodziliby tylko na nią ;)

     

    IMG_0404

    IMG_0391

    IMG_0408

    IMG_0459

    IMG_0411

    IMG_0435

    IMG_0443

    IMG_0486 1

    IMG_0425a

    IMG_0381

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Fingerprint Activities czyli co można stworzyć dzięki odciskom placów

     

    Dawno nie pokazywałam Wam żadnych książek. Trochę dlatego, że tytuły które ostatnio pojawiły się na rynku, jakoś mnie nie porwały, a trochę dlatego, że razem z chłopcami nadal przerabiamy nasze ostatnie książkowe zakupy, w tym Dzieci z Bullerbyn, które predysponują do naszej KSIĄŻKI ROKU! Jednak są książki, po które w czasie wakacji sięgam dużo częściej niż przez cały rok. Dlaczego? Bo czekają mnie dwa miesiące z moimi potworami. Będę z nimi spędzać 12h na dobę, sam na sam, a wiecie czym to grozi, prawda? Żeby przetrwać ten czas bez żadnego trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym, muszę znaleźć sposoby na zajęcie moich łobuzów. Idealne w tym celu sprawdzają się wszelkiego rodzaju książki aktywności, które nie tylko zwalczają nudę, bawią, ale rozwijają rożne umiejętności oraz uczą. W tym roku poza książkami-wyklejankami chłopcy dostali też książeczkę „Fingerprint activities” firmy Usborne.

     

    IMG_0671aaa

     

    „Fingerprint Activities” to książeczka, w której znajduje się mnóstwo kolorowych ilustracji (dokładnie 42 ilustracje), które trzeba uzupełnić przy pomocy odcisków własnych palców. W tym celu, z boku książeczki umieszczono panel z bajecznie kolorowymi tuszami, dzięki którym szybko i łatwo powstają cudownie kolorowe obrazki. Część ilustracji należy dodatkowo uzupełnić własnymi rysunkami, dzięki czemu dzieci ćwiczą motorykę dłoni i chwyt pisarski, a przy okazji rozwijają wyobraźnię.

     

    IMG_0683a

    IMG_0685a

    IMG_0770

    IMG_0778 - Kopiaa

    IMG_0781 1

    IMG_0782

    IMG_0720

    IMG_0748

    IMG_0744

    IMG_0721

    IMG_0724

    IMG_0736

     

    Ogromnym plusem tej książeczki jest nietypowa technika malowania palcami do której wcale nie potrzeba farb czy wody. Wystarczą własne paluszki i mokre chusteczki i można zacząć tworzyć :) Kolejną zaletą są rewelacyjne pomysły na ilustracje. Muszę przyznać, że sama nie wpadłbym na tak twórcze zastosowanie odcisków palców. Tak łatwo z nich zrobić ryby, pająki, żaby, biedronki, psy, koty, ufoludki, lody czy owoce, że aż ciężko w to uwierzyć. Z resztą sami zobaczcie :)

     

    IMG_0705

    IMG_0801

    IMG_0809

    IMG_0797

    IMG_0737

    IMG_0757

    IMG_0819

    IMG_0822a

    IMG_0784

    IMG_0836 2

    IMG_0839

     

    Książeczki z serii „Fingerprint Activities” możecie zakupić w księgarni BooKids, o tutaj -> link.

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Beskid Niski

     

    W tym roku po raz kolejny na nasz tygodniowy urlop wybraliśmy się w Beskid Niski, który znowu Nas oczarował i zaskoczył. To tam się resetujemy, bierzemy oddech i nabieramy dystansu do wszystkiego, przy okazji delektując się wiejskim slow life’m. Nasz zeszłoroczny pobyt możecie podejrzeć tutaj, a niżej znajdziecie fotorelację z tegorocznego wyjazdu.

     

    _MG_8189aa

    _MG_8533

     

    W tym roku ponownie pojechaliśmy do Starej Farmy, w której tak dobrze nam się odpoczywa. Pyszne jedzenie, cudowne widoki z okna i spory inwentarz, który jest dodatkową atrakcją nie tylko dla dzieciaków :)

     

    _MG_8553xa (2)

    _MG_8550

    _MG_9442

    _MG_8443 copyx

    _MG_8382 copy 2aaa

    _MG_9402 copy 2a

    _MG_9794 copy 2

    _MG_8506

    _MG_8863aaa

    _MG_9056

    _MG_9064aa

     

    Jeżdżąc po okolicy udało nam się odkryć kilka nowych, pięknych i całkowicie odludnych miejsc, w których można poczuć się jakby cały świat nie istniał. I własnie za to kocham Beskid, za tą ciszę i spokój, i brak dzikich tłumów turystów.

     

    _MG_9031 copy

    _MG_8991a

    _MG_8951

    _MG_9580a

    _MG_9604aa

    _MG_9626-Recovered 2aa

    _MG_9628 copy

     

    Poza tym dużo biegaliśmy po łąkach, zrywaliśmy polne kwiaty i poziomki, chodziliśmy po okolicznych górkach…

     

    _MG_9136a

    _MG_9333 copy

    _MG_9309aaa

    _MG_9105-Recovered copy 2aa

    _MG_9272 1-Recovered

    _MG_9386 copy

     

    i odpoczywaliśmy nad jeziorem, w którym pływały miliony „mini-rybek” :)

     

    _MG_9531-Recovered

    _MG_9475

    _MG_9534a

    _MG_9514a

    _MG_9485a

    _MG_9484

    _MG_9496 copyx

    _MG_9458aaa

    _MG_9470

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     

 Copyright © 2016 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.