• Klocki Bristle Blocks – Kreatywnie z Fabryką Wafelków

     

    _MG_6443

     

    Lato przyszło dużo wcześniej niż się tego spodziewałam. Temperatury poszybowały do góry, a my najwięcej czasu spędzamy na placach zabaw. Gdy tylko wracamy do domu, Ignacy od razu siada do klocków. Jak widać faza konstruktorska nadal trwa :) Jednak najbardziej cieszy fakt, że Ignaś ponownie zaczął sięgać po inne klocki, w tym po moich faworytów – Bristle Blocks firmy B.Toys.

     

    _MG_6281 smallaa

    _MG_6288 axxxaa

    _MG_6339x

     

    W sumie nie wiem czemu ja się dziwie, że Ignaś tak chętnie się nimi bawi. Bardziej powinno mnie zastanawiać, dlaczego przez jakiś czas w ogóle ich nie używał, bo jeżyki idealnie nadają się do budowanie czego tylko się chce. Bardzo dobrze łączą się ze sobą, są elastyczne, mają cudowne kolory, a ich różnorodność daje tyle możliwości konstrukcyjnych, że można z nich zbudować praktycznie wszystko. Obecnie codziennie powstają z nich latające maszyny, jeżdżące pojazdy, garaże, tunele czy wieże.

     

    _MG_6357a

    _MG_6387aa

    _MG_6305aa

    _MG_6324aa

    _MG_6327a

    _MG_6763 1aa

    _MG_6454aa

     

    Od czasu kiedy w naszym domu zagościły jeżyki, wykorzystywaliśmy je też do innych celów. Najczęściej służyły nam jako pomoc dydaktyczna. To na nich uczyłam chłopców liczyć. W trakcie składania klocków liczyliśmy ile elementów już połączyliśmy lub podczas naszych „domowych lekcji” o których pisałam tutaj.

     

    _MG_6533a

    _MG_6547

     

    Klocki idealnie nadają się także do nauki podstawowych figur geometrycznych…

     

    _MG_6514 1a

    _MG_6553 a3aaa

     

    … jak i do nauki kolorów. Janek wręcz uwielbiał zabawę w sortowanie kolorów właśnie z Bristle Blocks.

     

    _MG_6465 2a

    _MG_6493

    _MG_6459

     

    Po raz kolejny utwierdziłam się, że klocki Briste Blocks od B.Toys nadają się idealnie na prezent – są ładne, porządnie wykonane i jak widać bawią się nimi dzieci niezależnie od wieku. Będą idealnym prezentem dla początkującego konstruktora jak i młodszego dziecka, dla którego obcowanie z jeżykami będzie ciekawym doświadczeniem sensorycznym :)

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Radość

     

    _MG_5931 1

    _MG_5941-Recovered

    _MG_5943-Recovered

     

    Za kilka dni będziemy obchodzić Dzień Matki. Dzień, który z roku na rok nabiera dla mnie coraz większego znaczenia. Po trosze dlatego, że z roku na rok obchodzę go bardziej świadomie. Z każdym kolejnym rokiem dostrzegam jak bardzo bycie mamą zmieniło moje życie. Zmieniło mnie, mój światopogląd i podejście do wielu spraw – choć to Was pewnie nie dziwi, prawda mamy ;) Dzięki moim chłopcom zaczęłam dostrzegać i doceniać rzeczy, które przez lata przeoczałam jakby znajdowały się za jakąś mglistą kurtyną. Ponownie zaczęłam podziwiać przyrodę, patrzeć w niebo na chmury i jaskółki. Zaczęłam dostrzegać piękno, które mnie otacza. Także piękno dnia codziennego, które kryje się w szczerbatym uśmiechu, wylizanych talerzach czy porzuconych pod łóżkiem skarpetkach.

    Jednak najwspanialszą rzeczą jaką nauczyli mnie chłopcy to fakt, że szczęście można odnaleźć wszędzie i wcale nie wiele trzeba, żeby je mieć. Nie trzeba do tego najnowszych telefonów, drogich zegarków czy najmodniejszych ciuchów. Pokoju pełnego zabawek też nie trzeba, bo najpiękniejsze w życiu rzeczy są często całkowicie za darmo i na wyciągnięcie ręki. To te kałuże, w których można chlapać się dobre pół godziny mocząc całe buty i spodnie. Szczęście to dmuchanie dmuchawców, murek na którym można tańczyć i drzewa po których można się wspinać. Swawolne bieganie po łące, stawianie babek z piasku czy puszczanie baniek – tak nie wiele, a jednak aż tyle. I tego właśnie uczę się od moich synów każdego dnia, tej radości z małych rzeczy. Takich jak ten wierszyk, który kazda mama zna, wyszeptany przez Janka tuż przed zaśnięciem: Mamo, mamo coś Ci dam, jedno serce, które mam…

     

    Get Some Clarity copy2a

    _MG_5957

    _MG_5961a

    _MG_5947a

    _MG_5964

    _MG_5973a

    _MG_5993a

    _MG_5997

    _MG_5963a

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Monopoly Junior, czyli Eurobiznes dla dzieci

     

    _MG_5809

     

    Kultowa już w tej chwili Monopoly był najfajniejszą grą mojego dzieciństwa. Z koleżankami z podwórka grałyśmy w nią godzinami. Dosłownie, bo tyle trwała rozgrywka w grze dla dorosłych. Do dzisiaj wspomnienia tamtych godzin budzą we mnie miłe i pozytywne odczucia, wiec gdy znajoma przyniosła nam Monopol w wersji dla dzieci (do tego w wersji lunaparkowej!), z której wyrosła już jej siostra wiedziałam, że będzie to jedna z naszych ulubionych gier. Nie pomyliłam się! Chłopcy bardzo lubią w nią grać i najczęściej to oni ją przynoszą. Na zmianę, bo Janek też w nią gra. Mimo swoich 3,5 lat nie miał żadnych problemów ze zrozumieniem jej zasad. Co więcej, systematycznie nas ogrywa ogołacając mnie i Ignasia z ostatniego monogrosza ;)

     

    _MG_5889a

    _MG_5819 2

    _MG_5843

    _MG_5858 1a

    _MG_5850 smaaaaa

    _MG_5831

    _MG_5840aa

    _MG_5834aaa

     

    Zasady w grze Monopoly Junior są niemal identyczne jak w wersji dla dorosłych, z tym wyjątkiem, że cała rozgrywka została znacznie uproszczona i trwa jakieś 20, maksymalnie 30 minut – czyli dokładnie tyle, ile jest w stanie wysiedzieć przy niej przeciętny 4-latek. Podobnie jak w oryginale, po planszy poruszamy się za pomocą pionków, które przeskakują tyle pól, ile oczek wyrzucimy na kostce. Stając na polu oznaczonym kolorem za odpowiednią opłatą (1, 2, 3, 4 lub 5 monobanknotów) możemy postawić na nim swój dom. Gdy nasz przeciwnik stanie na polu z naszym domkiem musi zapłacić nam tyle, ile sami wydaliśmy wykupując to miejsce – w tej kwestii nic się nie zmieniło. W wersji dziecięcej usunięto za to większość najbardziej skomplikowanych opcji, pozostawiając jedynie te najprostsze (dające nam możliwość ponownego rzutu kostką lub pozbawiające nas kolejki). Producent zostawił także pola obłożone obowiązkową zapłatą oraz karty szansy, które przenoszą graczy w wyznaczone miejsca na planszy.

     

    _MG_5813a

    _MG_5879

    _MG_5875

    _MG_5826

    _MG_5863

    _MG_5873 1

     

    Gra Monopol Junior to jedna z tych gier, którą warto mieć w domu, ponieważ rozwija wiele przydatnych w przyszłości umiejętności. Gra uczy kalkulowania, planowania, przewidywania i analitycznego myślenia. Pokazuje, że nie wszystko można mieć i kupić, bo czasami nie starcza nam pieniędzy. Jednocześnie uczy dzieci liczenia (przy pomocy kostki, jak i banknotów), wytrwałości oraz ćwiczy koncentrację, a więc łączy przyjemne z pożytecznym.

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     

 Copyright © 2016 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.