• When I grow up

     

    Przeprowadzka pochłonęła nas bez końca. Ustawiam meble i rozkładam bibeloty. Co i rusz przestawiając je w nowe miejsca. Powoli znikają kolejne pudła piętrzące się po kątach. Wieszam zasłonki, przesadzam kwiatki do nowych doniczek i dom powoli zaczyna wyglądać jak nasz dom. Oczywiście pierwszej kolejności, no prawie pierwszej ;) rozpakowane zostały książki chłopców. Nie wyobrażacie sobie ile ich jest. Oczywiście cały czas przybywają nowe. Jedne fajniejsze od drugich albo takie, których nakład został wznowiony. Ostatnio do tego pokaźnego zbioru dołączyła książeczka „When I grow up” z foliami Patricka Georga, książeczka jak żadna inna.

     

    IMG_9721 copy sm

     

    Już dobre kilka miesięcy temu po raz pierwszy w ręce wpadła mi książeczka z tej serii. Wertując jej kartki z transparentnymi foliami stwierdziłam, że choć jedno z tych genialnych opracowań po prostu musimy posiadać.

     

    IMG_9727

    IMG_9726-2 copy

    IMG_9729

     

    I mamy When I grow up, które w niesamowity, trochę magiczny sposób pozwala małym czytelnikom zostać superbohaterami, astronautami, naukowcami, pilotami, piratami czy malarzami. Wystarczy przełożyć przezroczystą folię z jednej strony na drugą, aby zobaczyć przemienioną postać, która nagle objawia się jako całkowicie inna.

     

    IMG_9732

    IMG_9733

    IMG_9736

    IMG_9748

    IMG_9743

    IMG_9751

    IMG_9765-2

     

    Pierwsze oglądani książeczki w naszym domu było pełne och’ów i wow’ów, którym towarzyszył wesoły śmiech. Książka wciąga i cieszy moich chłopaków nadal, mimo tego, że oglądali ją już kilkanaście razy. I pewnie tak będzie jeszcze długo, bo ta książka tak łatwo się nie nudzi.

     

    IMG_9760 aa

    IMG_9764-2a

    IMG_9773

    IMG_9772

    IMG_9788

    IMG_9791

     

    Książeczkę można kupić w księgarni Bookids – o tutaj.

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Zabawki idealna na podróże

     

    Wczoraj Ignaś zakończył swój rok szkolny, a dzisiaj chłopcy mają pierwszy dzień wakacji. W zasadzie ten dzień nie różni niczym od ostatniego miesiąca, którego z powodu wykańczania domu i częściowej przeprowadzki Ignaś i Janek spędzili w domu. W tym czasie zdążyliśmy też odbyć pierwszy w tym sezonie wakacyjny wyjazd nad nasze piękne i jeszcze nie zatłoczone morze – co pokażę Wam niebawem. Z powodu nadmiaru materiału naszą wakacyjną serię zacznę od pokazania Wam zabawek, które zabraliśmy na ten właśnie wyjazd. Standardowo zabraliśmy ze sobą książki aktywności, gry, puzzle i absolutną nowość – kolorowankę w rolce. Aby nie taszczyć ze sobą przez pół Polski sztywnych pudełek z planszami i pionkami zdecydowałam się zabrać tylko wersje mini gier oraz takie, które można sprytnie spakować do woreczka lub miękkiego pudełka i bez problemu zabrać na plażę. I tak w chłopców plecaku znalazło się dwustronne domino firmy Mudpuppy. Bajecznie kolorowe i co najfajniejsze w dwóch wersjach – dla maluchów gdzie gra się zwierzątkami oraz wersji tradycyjnej dla starszaków.

     

    IMG_9344 sm

    IMG_9299 sm

    IMG_9338 sm

    IMG_9308 sm

    IMG_9324 sm

    IMG_9316 sm

    IMG_9333 sm

    IMG_9335 sm

    IMG_9343 sm

     

    Zabraliśmy ze sobą także dinozaurowe warcaby i/lub szachy w woreczku –  Janek był w niebo wzięty z powodu prehistorycznego motywu. Zaskoczeniem dla nas wszystkich była plansza do gry, która została nadrukowana na woreczku, w którym na co dzień trzymane są pionki od gry.

     

    IMG_9355 sm

    IMG_9358 sm

    IMG_9366 sm

    IMG_9374 sm

    IMG_9385 sm

    IMG_9379 sm

    IMG_9383 sm

    IMG_9387 sm

    IMG_9390 sm

    IMG_9393 sm

     

    Specjalnie dla Janka do swojej podręcznej torby spakowałam kolorowankę w rolce, którą najczęściej wyjmowałam w trakcie oczekiwania na obiady. Sprawdziła się idealnie pomagając mi okiełznać temperament Janka, który w stanie spoczynku spędza tylko 3 sekundy ;) Przy okazji wspomnę, że w zestawie znajdują się cztery kredki, więc nie trzeba pamiętać o ich spakowaniu.

     

    IMG_0047 sm

    IMG_0011 sm

    IMG_0015 sm

    IMG_0019 sm

    IMG_0021 sm

    IMG_0025 sm

    IMG_0031 sm

    IMG_0033 sm

    IMG_0040 sm

     

    Pakując te wszystkie podróżne cudowności do zestawu dorzuciłam jeszcze kosmiczne puzzle w woreczku, które pokazywałam już przy okazji tego wpisu – klik, a które też idealnie nadają się na wyjazdy i doskonale zabijają czas gdy komuś się nudzi ;)

     

    IMG_0053 sm

    IMG_0060 sm

    IMG_0062 sm

    IMG_0067 sm

    IMG_0070 sm

    IMG_0073 sm

     

    Wszystkie dzisiaj pokazane zabawki pochodzą z asortymentu firmy Mudpuppy, która stworzyła specjalną podróżną serię zabawek dla dzieci. Wszystkie te zabawki możecie kupić w sklepie Fabryka Wafelków, a bezpośrednie linki do produktów podałam niżej.

    Domino – klik

    Warcaby – klik

    Kolorowankę – klik

    Puzzle – klik

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     
  • Gry i zabawy z dawnych lat

     

    Dzień Mamy za nami, a Dzień Dziecka tuż tuż. Ten czas między jednym a drugim świętem to dla mnie okres radości, wzruszenia i przemyśleń. Ze łzami w oczach wspominam moją mamę, swoje dzieciństwo i pierwsze chwile mojego macierzyństwa. Tego pojedynczego i podwójnego. Czekając na trzecią kruszynkę ponownie zastanawiam się jaką mamą chcę być i co chcę moim dzieciom dać. I po wielu przemyśleniach stwierdzam, że pragnę aby miały podobne dzieciństwo do mojego. Dzieciństwa pełnego swobody, zaufania i beztroskiej zabawy.

     

    IMG_7008 sm2

     

    Do takiego dzieciństwa, jakie ukazała w swojej książce „Gry i zabawy z dawnych lat” Katarzyna Piętka. Dzięki niej znowu poczułam się jakbym miała tylko kilka lat i biegała po podwórku pełnym dzieciaków. Do czasów, które w całej swej niedoskonałości uważam za jedne z najfajniejszych. Czasów gdzie nie było prawie nic, a największą inspiracją do zabawy były inne dzieciaki oraz przedmioty, które można było znaleźć na podwórku. Ahhh, jakie to były wspaniałe czasy!

     

    IMG_7030 sm2

    IMG_7037 sm2

    IMG_7213 sm2

    IMG_7232 sm

    IMG_7175 sm2

    IMG_7199 sm2

     

    Sentyment do starych zabawek i gier pozostał u mnie do dzisiaj. I choć tych czasów już nie da się odtworzyć, bo ich czas i urok minął bezpowrotnie wraz z pojawieniem się ogrodzonych, strzeżonych osiedli, to mimo wszystko staram się je chłopcom przybliżyć, żeby choć trochę mogli je poznać. I tak w naszym domu znajdziecie blaszane pojazdy, szklane kulki, skakanki, sfatygowane zośki, konie na patykach, pchełki, domino czy stary, poczciwy radziecki rzutnik, który umila nam długie zimowe wieczory. A ostatnio do naszej PRL-owskiej kolekcji zabawek dołączył mini telewizorek z przesuwanymi obrazkami – na pewno wiecie o czym mówię, magnetyczny znikopis oraz bierki, tylko w ciut nowszej wersji XL, za to idealnej do zabawy na zewnątrz :).

     

    IMG_6990 sm22

    IMG_6934 sm2

    IMG_6932sm 2

    IMG_6940 sm 2

    IMG_6873 sm 2

    IMG_6962 sm 2a

     

    IMG_6915 sm2

    IMG_6975 sm2a

    IMG_6976 sm2a

     

    IMG_7046 sm2

    IMG_7057 sm2a

    IMG_7060 1a

    IMG_7063 sm2

    IMG_7075 sm2

    IMG_7082 sm2

     

    IMG_6911 sm 2

     

    Zabawki z powyższego wpisu możecie kupić w Fabryce Wafelków;

     

    Książka „Gdy i zabawy z dawnych lat” Nasza Księgarnia – tutaj

    Mini telewizorek Moulin Roty – tutaj

    Magnetyczny znikopis Moulin Roty – tutaj

    Bierki XL Buiten Speel – tutaj

     

     

    Share on FacebookPin on PinterestShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on LinkedIn
     
     

 Copyright © 2017 lemoniada. Wszystkie prawa zastrzeżone.